Nowy numer 24/2018 Archiwum

W końcu trzeba porozmawiać

Najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Mt 5,24

Często zdarza się tak, że nawet w najbardziej katolickich rodzinach przez lata osoby nie umieją sobie przebaczyć. Jakaś krzywda, rzeczywista lub domniemana, i następująca po niej wrogość, która wydaje się nie do przezwyciężenia. Czasem nawet niekoniecznie krzywda. Nieraz wystarczy tylko, że komuś lepiej się powodzi, i już rodzi się zazdrość, która ostatecznie również prowadzi do wrogości. Ludzie ze sobą nie rozmawiają latami. Oczywiście idealnie byłoby, żeby zwaśnione strony porozmawiały, ale, jak mówi bajka, „…w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz”. Co zrobić, jeśli druga strona nie dąży do przebaczenia? Po pierwsze przebaczyć w swoim sercu, potem modlić się za tę drugą stronę, a w końcu trzeba kiedyś spróbować porozmawiać. Jeśli zostaniemy odrzuceni, nie będzie to już nasza wina. Pozostanie nadal modlitwa i być może czasem jakiś gest otwartości. Mogą to być życzenia świąteczne czy wysłane zaproszenie, choć z góry wiemy, że szanse na jego przyjęcie są marne. Jedno jest pewne – nie można w swoim sercu pielęgnować wrogości, zwłaszcza do bliskich.

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji