GN 43/2020 Archiwum

Niemcy wzmacniają środki bezpieczeństwa

- Niemiecki minister sprawiedliwości Heiko Maas zapowiedział po zamachach w Paryżu wzmocnienie środków bezpieczeństwa w Niemczech. Bawaria domaga się ograniczenia liczby uchodźców.

W najbliższych dniach w miejscach publicznych zostanie wzmocniona obecność policji - powiedział Maas w sobotę wieczorem w telewizji ZDF. "Policjanci będą też wyglądać inaczej niż dotychczas. Będą inaczej uzbrojeni" - wyjaśnił polityk SPD.

Maas zapowiedział też bardziej intensywną obserwację islamistów mogących stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.

Bawarski minister finansów Markus Soeder zaapelował tymczasem o wzmocnienie kontroli imigrantów wjeżdżających do Niemiec i Europy. "Nasz kontynent musi się lepiej chronić przed wrogami, którzy nie cofną się przed niczym" - powiedział czołowy polityk bawarskiej CSU. "Czas niekontrolowanej i nielegalnej imigracji musi się skończyć. Paryż wszystko zmienił" - powiedział Soeder w niedzielę w rozmowie z "Welt am Sonntag".

Mówił też, że nie można pogodzić się z sytuacją, że niemieckie władze nie wiedzą, kto przyjeżdża do Niemiec i co robi w kraju. "Nie każdy uchodźca jest terrorystą Państwa Islamskiego, ale twierdzenie, że wśród uciekinierów nie ma bojowników, jest naiwnością" - podkreślił bawarski polityk.

Soeder powiedział, że spodziewany w tym roku w Niemczech milion imigrantów to "dużo za dużo". Jego zdaniem Niemcy mogą przyjmować rocznie od 200 tys. do 300 tys. imigrantów. Soeder uznał wypowiedź ministra finansów Wolfganga Schaeuble, który porównał sytuację z imigrantami do lawiny, za słuszną.

Bawarska CDU krytykuje od dawna zbyt liberalną jej zdaniem politykę rządu kierowanego przez kanclerz Angelę Merkel.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama