Nowy numer 43/2020 Archiwum

Trotyl na wraku - dziennikarze rzetelni

Sąd: Wyrzucenie dziennikarza "Rzeczpospolitej" było złamaniem prawa.

– Dokładnie 3 lata temu Grzegorz Hajdarowicz rozwiązał ze mną umowę po publikacji tekstu o trotylu. Dziś sąd uznał, że GH zrobił to bezprawnie. Wygrałem – napisał na Twitterze Mariusz Staniszewski.

Chodzi o tekst w „Rzeczpospolitej” z października 2012 roku, w którym pojawiła się informacja, że na wraku Tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem, znaleziono ślady trotylu.

W wyniku burzy medialnej, jaka wybuchła po publikacji tego tekstu, właściciel gazety Grzegorz Hajdarowicz zwolnił z pracy redaktora naczelnego Tomasza Wróblewskiego, Cezarego Gmyza (autora tekstu) i redaktorów działu krajowego Bartosza Marczuka i Mariusza Staniszewskiego. Dwaj pierwsi stracili pracę w trybie natychmiastowym.

„Trotyl na wraku tupolewa” był rzetelnym, zweryfikowanym materiałem dziennikarskim a wyrzucenie dziennikarzy złamaniem prawa” – napisał na Twitterze Cezary Gmyz w reakcji na orzeczenie sądu

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama