Nowy numer 42/2020 Archiwum

Z Kózkówną w codzienność

O ciągłym odczytywaniu fenomenu bł. Karoliny z Elżbietą Wiater rozmawia Agata Puścikowska

Może pojawić się zarzut, że – tak jak w przypadku błogosławionej – takie decyzje prowadzą do śmierci. Tak, ale tylko wtedy, gdy trafimy na kogoś takiego jak ten żołnierz, który za wszelką cenę chciał współżyć, co ostatecznie uczyniło z niego mordercę. On „musiał”.

Kryzys postrzegania czystości jako wartości jest rzeczywiście uderzający.

Częściowo wynika to z jej słabego PR-u. Warto mówić nie tyle o tym, czego trzeba się wyrzec, by żyć w czystości, ale co takie życie daje. Przekłada się na sposób relacji z sobą i innymi ludźmi, kształtuje całe społeczeństwo. Człowiek czysty nikogo nie traktuje przedmiotowo. Nie używa innych, lecz buduje przyjaźń, relacje, dostrzega dobro wspólne i wartość wspólnoty, także rodzinnej. Pisząc książkę, natrafiałam na wiele świadectw ludzi, którym brak czystości rozpaprał życie. I dopiero ingerencja Karoliny pozwoliła wiele spraw wyprostować.

Karolina Kózkówna będzie świętą?

Jestem tego absolutnie pewna. Dzieje się wiele cudów za jej wstawiennictwem i jej kult jest żywy. Poza tym Karolina świetnie nadaje się też na patronkę emigrantów. W czasach gdy żyła, ludzie masowo wyjeżdżali za chlebem. Nawet jej rodzona siostra popłynęła do Ameryki. Po śmierci Karoliny jej wstawiennictwa doświadczali także emigranci. Odzyskiwali zdrowie, nawracali się. Bardzo poruszająca jest też, już współczesna, historia emigrantki, którą Karolina ocaliła przed śmiercią w wypadku samochodowym. Obecnie wielu Polaków wyruszyło za granicę w poszukiwaniu lepszego bytu. Karolina Kózkówna może być dla nich duchową opiekunką. Szczególnie dla tych, którzy na obczyźnie chcą zachować swoją wiarę i tożsamość.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama