GN 41/2018 Archiwum

Grzechy posła

O tym, dlaczego popierając ustawę o in vitro, posłowie katolicy popełnili grzech, jakie są tego dla nich konsekwencje oraz droga powrotu do Kościoła, mówi ks. prof. Stanisław Warzeszak

Bogumił Łoziński: Jak Ksiądz Profesor ocenia z perspektywy moralnej posłów katolików, którzy zagłosowali za rządową ustawą o in vitro?

Ks. Stanisław Warzeszak: Popełnili grzech, i to ciężki.

Dalczego?

Popieranie ustawy, która dopuszcza selekcję, mrożenie, a w konsekwencji zabijanie ludzkich zarodków, to moralne przestępstwo. To zgoda na działanie, które w innych okolicznościach nazywamy aborcją, czyli zniszczeniem ludzkiego życia. Odbieranie życia to ciężki grzech.

Jakie są kościelne konsekwencje dla posłów, którzy poparli tę ustawę?

Episkopat i stojący na czele zespołu ekspertów KEP ds. bioetycznych abp Henryk Hoser tłumaczyli parlamentarzystom, że popierając ustawę o in vitro w wersji rządowej, wyłączają się ze wspólnoty duchowej i moralnej Kościoła. Konsekwencją tego grzechu ciężkiego, jeśli jest popełniony świadomie i dobrowolnie, a tak było w tym przypadku, jest odłączenie się od Boga. Biskupi tłumaczyli, na czym polega zło tej propozycji, nikt więc nie może powiedzieć, że nie miał świadomości, co poparł, a o przymusie też nie może być mowy. Taki poseł nie może przystępować do Komunii św.

A jeśli przystąpi?

Jeśli się nie wyspowiadał, popełni grzech świętokradztwa.

Czy poseł głosujący za rządową ustawą ponosi odpowiedzialność za śmierć zarodków, do której będzie dochodzić w wyniku uchwalonego prawa?

Mamy tu do czynienia z udziałem w grzechu cudzym. Jeśli ustawodawca wprowadza prawo zezwalające na aborcję, czy w tym przypadku niszczenie ludzkich embrionów, ma udział w zabijaniu ludzkiego życia, choć bezpośrednio tego nie robi. Ustanawiając prawo, uczestniczy w grzechu tych, którzy go popełniają, stosując złe prawo. Co więcej, to nie jest tylko udział w grzechu cudzym, lecz naruszenie fundamentalnego porządku, tworzenie struktur zła, w ramach których popełniony jest grzech zabójstwa. Takie grzechy są w sposób szczególny napiętnowane przez Jezusa w Ewangelii, gdy oskarża faryzeuszy.

Czy poparcie tej ustawy wiąże się z ekskomuniką?

Prawo kościelne nie określa jako ekskomuniki zerwania komunii z Bogiem w wyniku poparcia in vitro. Jednak niewątpliwie katolik popełniając tak ciężki grzech, w tak ciężkiej materii wyłącza się ze wspólnoty duchowej i moralnej Kościoła i do Komunii nie może przystępować.

Jaka jest różnica między ekskomuniką a wyłączeniem się ze wspólnoty Kościoła na skutek grzechu?

Ekskomunika jest terminem prawnym, kanonicznym, dotyczy określonych zachowań, na przykład aborcji. Kościół stwierdza, że każdy, kto bierze czynny udział w aborcji, z samego faktu popełnienia tego czynu ściąga na siebie ekskomunikę, wyłącza się nie tylko z duchowej, ale także instytucjonalnej wspólnoty Kościoła. W takim przypadku jest specjalna droga rozgrzeszenia, może go dokonać biskup albo wyznaczony przez niego kapłan. W przypadku in vitro Kościół nie ogłosił kanonicznej ekskomuniki.

W jaki sposób poseł, który poparł in vitro, może wrócić do wspólnoty Kościoła?

Właściwą drogą jest spowiedź. Taki człowiek powinien przyznać w konfesjonale, że popełnił grzech ciężki i bardzo za ten grzech żałuje. Sprawdzianem jego żalu jest odpowiedź na pytanie, czy gdyby miał możliwość jeszcze raz głosować, postąpiłby tak samo, czy byłby za odrzuceniem projektu.

Ksiądz Profesor wskazuje drogę rozgrzeszenia w przypadku grzechu indywidualnego, ale czy nie mamy tu do czynienia także z grzechem w wymiarze publicznym?

Oczywiście nastąpiło zgorszenie, a więc skandal, który rani także Kościół. Zgorszenie polega na tym, że moje postępowanie pociąga innych i czyni ich gorszymi. Jeśli ktoś twierdzi, że jest katolikiem, jest za życiem i dlatego będzie promował in vitro, to ewidentnie gorszy tych, którzy zaczną go naśladować i twierdzić tak samo. To jest wyjątkowo perwersyjne, że ludzie przyznają się do katolicyzmu, ale publicznie twierdzą co innego, niż naucza Kościół. To jest skandaliczne. W takim przypadku nawrócenie wewnętrzne, które dokonuje się w sakramencie pokuty, powinno się łączyć z publicznym wyrażeniem żalu, przyznaniem się do błędu i prośbą o przebaczenie Kościoła, tych, którzy poczuli się zgorszeni takim postępowaniem. Dopiero wówczas taka osoba będzie mogła przystępować do Komunii św.

Wskazuje Ksiądz Profesor na liczne grzechy wynikające z poparcia ustawy o in vitro: grzech przeciwko życiu, udział w cudzym grzechu, świętokradztwo, tworzenie struktur zła, zgorszenie, występowanie przeciwko nauczaniu Kościoła. To bardzo poważne konsekwencje.

Niewłaściwa decyzja wywołuje cały ciąg grzechów. Ale Kościół nie skupia się na złu. Jest wspólnotą pojednania i oferuje je tym, którzy chcą wrócić na drogę prawdy, wejść na drogę nawrócenia. Nie chciałbym tworzyć obrazu Kościoła, który zajmuje się potępianiem innych.

Zna Ksiądz Profesor przypadek współczesnego polityka, który publicznie przyznał się do grzechu i wyraził żal?

Nie przypominam sobie nikogo takiego.

« 1 2 3 »
oceń artykuł
  • Eugeniusz J. Wittstock
    08.08.2015 17:53
    Dziekuje Ks. Profesorowi za przejrzyste, proste w swojej formie i znaczeniu odpowiedzi na zadane pytania. Jeszcze bardziej doznalem przekonania, ze procesy in vitro sa tworzeniem struktury zla. Ci poslowie ktorzy swiadomie glosowali za in vitro w obecnej formie biora zbiorowa i swiadoma opowiedzialnosc za uczestniczenie i budowanie podstepnego zla. Jest mi strasznie smutno, ze ci poslowie jeszcze tak niedawno bardzo deklarowali prywatnie i publicznie, ze sa oredownikami prawa naturalnego i chrzescijanskiego a obecnie od niego odeszli.

    Eugeniusz J. Wittstock
    doceń 9
  • chrześcijanka
    08.08.2015 20:30
    Czytam komentarze i próbuję zrozumieć ,jakiej zasadzie "hołduje" cenzura w Redakcji GN, ogarnia mnie zdziwienie i przerażenie,kogo się kreuje, a kogo się "kasuje". No cóż wszędzie są opcje polityczne, niekoniecznie Ewangelia...
    doceń 3
  • zielar
    08.08.2015 21:23
    Mam pytanie do ks. profesora.

    Dlaczego kilka lat temu (bodajże w latach 2007 - 2010) kiedy poseł Jarosław Gowin zgłaszał po raz pierwszy swój projekt ustawy o in vitro (dziś oceniany jako możliwy do przyjęcia) nie znalazł żadnego poparcia w obrębie kościoła?? a spotkał go wówczas wręcz ostracyzm ze strony biskupów.
  • liberał
    09.08.2015 12:40
    Czy mógłby ktoś kompetentnie odpowiedzieć ile czasu żyje zamrożony zarodek i jak szybko następuje degradacja DNA?
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji