Nowy numer 42/2018 Archiwum

Człowiek (według) Teresy

„Twierdza wewnętrzna” to symbol człowieka. Święta Teresa przekonuje w swojej księdze o „pięknie i godności naszych dusz”. Karmelitanka z Ávila wie o człowieku więcej niż współczesna psychologia. O wiele więcej. 


Święty Mikołaj przynosi słodkości grzecznym dzieciom. Ja, choć niegrzeczny, dostałem cukierka od św. Teresy. Proszę się nie śmiać. Właśnie zabierałem się do pisania kolejnego odcinka adwentowych rozważań. Rozpakowałem włoskie czekoladki o wdzięcznej nazwie „całuski”. W każdej z nich jest karteczka ze złotą myślą. Poczęstowałem innych, ostatni został dla mnie. Otwieram i co czytam?

Słowa św. Teresy z Ávila: „Kiedy trafił mnie słodki myśliwy, moja dusza wpadła w ramiona miłości”. „Całusek” od świętej mistyczki. Pan Bóg ma poczucie humoru.
Ostatnim, najbardziej dojrzałym, dziełem Teresy jest „Twierdza wewnętrzna” (Castillo interior). Pisała tę księgę pięć lat przed śmiercią, miała prawie 63 lata, był rok 1577. Wokół niej panował zamęt. Uwięziony został św. Jan od Krzyża, jej ojciec duchowny, przyjaciel, najbliższy współpracownik. Inkwizycja patrzyła z coraz większą podejrzliwością na jej działalność. Nie była pewna, czy „Księga życia”, jej duchowa autobiografia, ocaleje. Teresa cały czas śle listy dotyczące bieżących przyziemnych spraw, a jednocześnie na kolanach pisze „Twierdzę”. Nic z tych zewnętrznych zawirowań nie znajduje odbicia w jej dziele. Rękopis zachował się do dziś tak, jak wyszedł spod jej pióra. Święta dzieli się swoim duchowym doświadczeniem. Opisuje swój „osobisty” zamek. Warstwa autobiograficzna jest tu bardziej dyskretna w porównaniu z wcześniejszą „Księgą życia”. Pisząc o sobie, Teresa pisze o człowieku jako takim. Chce pokazać jego wielkość, przypomnieć mu, że jest obrazem Najwyższego i że jego powołaniem jest komunia z Bogiem. 
Jednym z jej obrazów jest metafora jedwabnika – gąsienicy, która przeobraża się w motyla. Człowiek urodził się po to, aby „dostać skrzydeł”, aby wzlecieć do nieba. Ojciec Tomas Alvarez OCD, komentator dzieła Teresy, kontrastuje ten obraz z opowiadaniem Franza Kafki „Przemiana”. U Kafki samotny, uwięziony we własnych lękach człowiek przemienia się w ogromnego chrząszcza, żuka gnojaka, skazanego przez własną rodzinę na śmierć i wyrzuconego na śmietnik. Dwie wizje ludzkiego losu: pierwsza pełna nadziei, druga czarna jak rozpacz. 


Wejdź do twierdzy


Spróbujmy pokrótce zwiedzić „twierdzę” Teresy, czyli przypatrzeć się poszczególnym komnatom, które opisuje. W tym odcinku skoncentruję się na antropologii, czyli na wizji człowieka, za tydzień popatrzymy na obraz Boga. Mistyka św. Teresy pokazuje, że odkrywanie Boga i człowieka (siebie samego i w ogóle ludzkiej natury) dokonuje się na tej samej drodze.
Zamek oznacza pałac królewski. Człowiek jest kimś wielkim, uczynionym na obraz i podobieństwo Boże, jest on capax Dei, czyli ma zdolność do bycia mieszkaniem dla Boga. To jest fundamentalne przekonanie Teresy. Dusza jest „jak zamek, cały z jednego diamentu lub bardzo przezroczystego kryształu”. Jak wielki klejnot, „jak niebo, gdzie jest mieszkań wiele”. Zamek to jednocześnie twierdza obronna, dusza osadzona na skale własnego ciała. Te dwa wymiary – piękno (wielkość, godność) człowieka oraz walka duchowa (zmaganie, trud) przeplatają się.
Siedem komnat to metafory stopni doskonałości prowadzących do centrum osoby, do odnalezienia tam Boga i siebie samego. „Cebula ma warstwy, ogry mają warstwy”, mówi Shrek. Człowiek też ma warstwy, czyli pewne psychiczno-duchowe poziomy. Nie należy tych komnat traktować zbyt schematycznie: teraz jestem w tej, potem w innej. Życie duchowe nie rozwija się po linii prostej, nie jest prostym przechodzeniem z jednego poziomu na drugi. Wszystkie „warstwy” człowieka są w jakimś sensie w nas obecne. „Sprawy duszy zawsze należy traktować z całą pełnią i rozmachem, i wielkością, gdyż dusza zdolna jest do znacznie więcej niż to, co możemy o niej sądzić” – radzi święta. 
Wejdźmy zatem do zamku. Pierwsze zdziwienie – co to właściwie znaczy? Jak można wejść do twierdzy, skoro sam nią jestem? Teresa odpowiada: „Może tu wyda się komu, że mówię od rzeczy, bo jeśli tą twierdzą jest sama dusza, tedy rzecz jasna, że nie ma potrzeby troszczyć się o sposób dostania się do niej, skoro już w niej jest, i jest nią sama; byłaby to taka sama niedorzeczność, jak gdybyśmy kogo zapraszali do pokoju, w którym on już się znajduje. – Ale trzeba wam wiedzieć, że wielka jest różnica przebywać a przebywać. Wiele jest dusz, które przebywają w zewnętrznym tylko ogrodzeniu, tam gdzie stoi straż strzegąca twierdzy i ani im w myśli wnijść do wnętrza i zobaczyć, co też tam jest w tym wspaniałym pałacu i jakie w nim są mieszkania. Czytałyście pewno nieraz w księgach duchowych tę radę, że potrzeba duszy wejść w siebie; otóż tu właśnie o to chodzi”.
Teresa używa mocnych słów wobec tych, którzy mając możność przebywania z samym Bogiem, wolą pozostawać na zewnątrz. „Ciągłe przestawanie z gadzinami i bydlętami krążącymi wokoło twierdzy przeszło u nich w nałóg i same [dusze] stały się niemal nimi”. Alternatywą dla komunii z Bogiem jest „zezwierzęcenie”. Jeśli wyda nam się to za mocne, służę cytatem z Brechta, który nawołuje do pozostania przed bramą twierdzy: „Nie dajcie się zwieść, umrzecie razem ze wszystkimi zwierzętami i nic nie przyjdzie potem”. Świat współczesny tak mocno podkreśla nasze „pokrewieństwo” ze zwierzętami, bo zatracił prawdę o ludzkim podobieństwie do Boga. Stąd już tylko krok do traktowania człowieka jak zwierzę. 
Jak dostać się do zamku? „Bramą, którą się wchodzi do tej twierdzy, jest, o ile ja rzecz rozumiem, modlitwa i rozważanie. Nie obstaję tu koniecznie za modlitwą myślną, może być i ustna, gdyż jednej i drugiej, jeśli ma być modlitwą, musi towarzyszyć uwaga”. A więc nie psychologia, nie filozofia, socjologia ani żadna inna ludzka wiedza (nie umniejszając ich wartości), ale modlitwa, osobista relacja z Bogiem prowadzi do odkrycia siebie. 


« 1 2 3 4 »
oceń artykuł
  • Olaf
    14.12.2014 09:13
    Całe szczęście, że ten BULWAROWIEC, którego "treści" teraz czytam, nie ma w podtekście tytułu "JEDYNY KATOLICKI TYGODNIK W TWOIM DOMU". Powinniście być DUMNI, że upodobniacie się do "gówna wybiórczego" i "tygodnika pokutnego". Niech wam JAHWE błogosławi, razem ze (za chwilę świętym) Marcinem Lutrem i z kandydatem do wiekuistej chwały (jednak nie na ołtarze, bo ich już w nowych kościołach nie ma), ks. józefem Życińskim. KIRSCHE IST NOT!!!!!!!!!!!!
    doceń 0
  • Kazimierz
    14.12.2014 10:13
    Nazwa Avila jest w języku polskim odmienna (wg słownika PWN). Ten błąd występuje także w "gościowych" pomocach homiletycznych do rorat AD 2014.
    doceń 2
  • Czytający
    14.12.2014 10:35
    Bóg zapłać za kolejne bardzo ciekawe wprowadzenie w duchowość św. Teresy. Myślę, że będzie z wielkim pożytkiem dla wielu osób. Jeśli nie teraz, to z czasem.
    doceń 1
  • gut
    14.12.2014 20:26

    "Człowiek urodził się po to, aby „dostać skrzydeł”, aby wzlecieć do nieba." Św. Teresy od Dzieciątka Jezus  >>> Jeżeli Jezus nie stworzył Cię aniołem w niebie, to dlatego, że chciał, abyś był aniołem na ziemi. Tak, Jezus chce mieć tutaj na ziemi swój dwór niebieski. <<< :-) Dobre.  "Święta Teresa przekonuje w swojej księdze o „pięknie i godności naszych dusz”." Modlitwa do Anioła Stróża o zdrowie:  >>> "Kochany Aniele Stróżu znasz mnie doskonale (...) Pomóż mi bardzo dobrze dbać o moje zdrowie, moje ciało, moją kondycję fizyczną i umysłową. Pomóż mi smacznie i zdrowo się odżywiać, jedząc to co jest dla mnie  dobre i dokładnie tyle ile potrzeba, abym był zdrowy, rześki, piękny i czuł się wspaniale. Amen" <<<  :-)

    doceń 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji