Nowy numer 43/2020 Archiwum

Spisek, którego nie było

Ślubowali wyzwolenie Jerozolimy, a zdobyli stolicę chrześcijańskiego cesarstwa, Konstantynopol. Nie jest jednak prawdą, że doszło wtedy do rzezi mieszkańców miasta.

Zdobycie Konstantynopola przez uczestników IV wyprawy krzyżowej, która nigdy nie dotarła do Ziemi Świętej, to jedna z tzw. czarnych kart Kościoła. Rzeczywiście była tragedią i w istotny sposób wpłynęła na stosunki pomiędzy prawosławiem a katolicyzmem. Nie jest prawdą, jak często można przeczytać w popularnych opracowaniach, że była owocem spisku zawiązanego pomiędzy papieżem i Wenecją. Niewiele wspólnego z rzeczywistością ma również przekonanie, że w czasie zdobywania miasta doszło do rzezi porównywalnej albo jeszcze gorszej niż w roku 1453, kiedy Bizancjum zdobyli Turcy.

Walka o tron

W drugiej połowie XII w. Cesarstwo Bizantyjskie przeżywało poważny kryzys wewnętrzny. Rząd Konstantynopola stracił faktyczny wpływ na wiele prowincji, przestał też kontrolować sytuację w Konstantynopolu. Siłą dominującą był lud stolicy, dochodziło do zamieszek i częstych zmian władców. W 1195 roku cesarz Izaak II Angelos został pozbawiony tronu, oślepiony i wtrącony wraz z synem Aleksym do lochu przez swego brata, Aleksego III Angelosa. Trzy lata później nowo wybrany papież Innocenty III skierował list do chrześcijan zachodniej Europy, wzywając do kolejnej krucjaty.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Dziennikarz działu „Kultura”

W latach 1991 – 2004 prezes Śląskiego Towarzystwa Filmowego, współorganizator wielu przeglądów i imprez filmowych, współautor bestsellerowej Światowej Encyklopedii Filmu Religijnego wydanej przez wydawnictwo Biały Kruk. Jego obszar specjalizacji to film, szeroko pojęta kultura, historia, tematyka społeczno-polityczna.

Kontakt:
edward.kabiesz@gosc.pl
Więcej artykułów Edwarda Kabiesza

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także