Nowy numer 3/2021 Archiwum

Niemiecki sojusznik Kaczyńskiego

Unia Europejska powinna skupić swoją uwagę na Europie Wschodniej, a nie na Grecji czy Irlandii – mówi prof. Bernd Lucke, europoseł, szef niemieckiej partii Alternatywa dla Niemiec.

Stefan Sękowski: PiS ma w pana partii teraz niemieckiego partnera w Parlamencie Europejskim. Mało kto się tego spodziewał.

Prof. Bernd Lucke: Dlaczego? Frakcje w PE składają się z polityków różnych państw członkowskich i to normalne, że są wśród nich także przedstawiciele sąsiadów. W przeszłości istniały spięcia między PiS i CDU, ale to dobrze, gdy partie, które mają podobne poglądy, znajdują wspólny język i czynią debatę bardziej rzeczową.

Niemiecki chadek Elmar Brock zarzucił Panu, że współpracujecie z partią antyniemiecką i nie będziecie mogli dobrze reprezentować niemieckich interesów.

Nie mogę tego znieść, że czołowy polityk CDU określa PiS jako partię „antyniemiecką”. To dyskredytacja – jestem pewien, że PiS nie definiuje siebie jako partię „antyniemiecką”, tylko po prostu reprezentuje polskie interesy. Brok próbuje instrumentalizować PiS, ponieważ chce szkodzić AfD. Ale nie damy wbić między siebie klina. Chcemy rzeczowo rozmawiać o tym, w którym miejscu nasze interesy są sprzeczne, szukać punktów zbieżnych i rozsądnie ważyć interesy.

W Polsce często określa się was jako „eurosceptyków”. Jesteście nimi?

Jesteśmy za Europą, ale jesteśmy krytyczni wobec euro. W strefie euro próbuje się zbudować państwo nadrzędne wobec państw narodowych. Chodzi o uspołecznienie długów państw i banków, o wspólne koordynowanie polityki gospodarczej. Dąży się w stronę Stanów Zjednoczonych Europy. Występujemy wspólnie z brytyjskimi Konserwatystami i PiS przeciwko temu. Łączy nas też to, że popieramy UE, chcemy, by narody europejskie pokojowo współpracowały w jej ramach. Nie chcemy też, by jakieś państwo wystąpiło z UE, np. Wielka Brytania, czego chce brytyjska Partia Niepodległości (UKIP). Istnieją też inne różnice między nami a eurosceptykami. UKIP i francuski Front Narodowy wypowiadają się przeciw imigrantom, także z Polski. AfD jest za imigracją, która jest uporządkowana i nie może być imigracją do systemów zabezpieczenia społecznego. Chcemy rozsądnego prawa imigracyjnego, bazującego na jasnych kryteriach, jednak nie tworzymy nastrojów wrogich ludziom, którzy do nas przyjeżdżają.

Dlaczego chcecie, by Niemcy opuściły strefę euro? Przecież wspólna waluta jest dla was korzystna, dzięki niej możecie tanio eksportować.

Chcemy zreformować euro poprzez umożliwienie wystąpienia ze strefy tym państwom, które nie radzą sobie ze wspólną walutą. Mam na myśli państwa południowej Europy, które przez euro znalazły się w ciężkim, długotrwałym kryzysie. Po to, by załagodzić największe problemy, dochodzi do redystrybucji pieniędzy z podatków z państw bogatszych do biedniejszych. To błędna odpowiedź – powinno się walczyć z przyczyną kryzysu, którą jest samo euro. Niemcy z niego korzystają, ale niemoralne jest osiąganie zysków kosztem kogoś, kto nie może z nami konkurować.

Trudno mi uwierzyć w to, że chcecie, by Niemcy rezygnowały z korzyści z powodu kiepskiej sytuacji państw południa.

To, że korzystamy z euro, wcale nie jest pewne. W ramach planu ratunkowego dla strefy euro zapewniliśmy tym państwom wielomiliardowe gwarancje i pewnego dnia trzeba będzie za te długi ręczyć. Dużej części pieniędzy pożyczonych Grekom praktycznie już nie ma.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama