Nowy numer 3/2021 Archiwum

Chrześcijanie nie mogą używać słowa "Allach"

Sąd Najwyższy Malezji odrzucił odwołanie chrześcijan, którzy chcieli nadal używać słowa „Allach” na określenie Boga. Zakończyła się tym samym trwająca wiele lat walka katolickiego tygodnika „The Herald” o zniesienie zakazu, nałożonego przez władze tego kraju. Gazeta uznała go za sprzeczny z konstytucją, gdyż malezyjscy chrześcijanie używali słowa „Allach” od stuleci.

Swą decyzję sędziowie przyjęli stosunkiem głosów 4:3. Wyrok został przyjęty radośnie przez ponad 100 muzułmanów, zgromadzonych przed gmachem Sądu Najwyższego w Kuala Lumpur, krzycząc: „Bóg jest wielki!”. Chrześcijanie wyrazili swoje rozczarowanie i zapowiedzieli, że poszukają innych sposobów uznania swych praw jako mniejszości religijnej. Jest ich 2,6 mln wśród 28 mln mieszkańców Malezji, w większości (60 proc.) muzułmanów.

Konflikt zaczął się w 2007 r., gdy ministerstwo spraw wewnętrznych wydało rozporządzenie, w którym zgodę na używanie przez „The Herald” słowa „Allach” w swej malajskiej edycji. Gazeta odwołała się wówczas do sądu, który w 2009 r. przyznał jej rację, co wywołało gwałtowne reakcje islamistów. Cztery lata później sąd apelacyjny w stolicy kraju, Putrajayi, przywrócił zakaz. Prezes Sądu Najwyższego Arifin Zakaria uznał obecnie, że sąd apelacyjny zastosował właściwe środki prawne.

Jeden z adwokatów gazety, S. Selvarajah zapowiedział, że przestudiuje dokładnie możliwości zaskarżenia wyroku Sądu Najwyższego w ostatniej instancji. Dodał, że wyrok wprowadził całkowity zakaz używania słowa „Allach” przez nie-muzułmanów.

Kontrowersja związana z używaniem przez malezyjskich chrześcijan słowa „Allach” wywołała próby podpalenia kościołów i profanacje grobów chrześcijańskich. W 2010 r. splądrowano kancelarię prawnika występującego w imieniu chrześcijan. W styczniu br. zarekwirowano 300 Biblii ze słowem Allach.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama