Nowy numer 18/2021 Archiwum

Kto ma prawo do pogrzebu kościelnego?

- Prawo do pogrzebu kościelnego przynależy z natury wszystkim ochrzczonym - mówi w rozmowie z KAI ks. dr Arkadiusz Chwastyk, kanonista, absolwent rzymskiego uniwersytetu papieskiego Gregorianum.

Czy katolicki pogrzeb może mieć osoba ochrzczona, deklarująca się jako «niewierząca»?

Jeśli «niewierzący» świadomie odrzucił wiarę chrześcijańską i ta postawa niewiary jest znana innym w taki sposób, że nie można mieć wątpliwości, powinien być pozbawiony pogrzebu kościelnego. Jeśli jednak nie ma pewności, czy zmarły podjął tak radykalną decyzję lub też pozostaje ona ukryta przed innymi, może otrzymać pogrzeb katolicki. Podobnie dzieje się też wtedy, gdy «niewierzący» nawraca się przed śmiercią. Ponieważ rzadko zdarzają się prośby o posługę religijną «niewierzących» w sytuacji, gdy ta ich postawa niewiary jest oczywista i znana, odmowy pogrzebu należą do rzadkości. Częściej podejmuje się decyzję o skromniejszej formie pogrzebu, co umożliwia rytuał, zezwalając na zastosowanie np. tylko jednej z trzech stacji pogrzebu (w domu zmarłego, w kościele lub kaplicy cmentarnej, przy grobie).

Czy znane są jakieś kontrowersyjne i głośne przykłady odmowy udzielenia pogrzebu w historii Kościoła?

Pogrzebu kościelnego został pozbawiony Niccolo Paganini, znany wirtuoz (zm. 1840), który publicznie oznajmił, że nie korzystał z rocznej spowiedzi i komunii wielkanocnej, odmawiając ich przyjęcia pomimo bliskiej śmierci i licznych napomnień. W 2006 roku odmówiono pogrzebu Piergiorgio Welby (zm. 2006) w Rzymie po odłączeniu od respiratora. Ten sparaliżowany aktywista wielokrotnie publicznie prosił o eutanazję, pomimo deklaracji kościelnej, że nie godzi się spełniać jego pragnienia.

Jakie mogą być oznaki pokuty, o których mówi kan. 1184 Kodeksu Prawa Kanonicznego? Czy człowiekowi, który je okazał, można odmówić pogrzebu, jeśli był jawnym grzesznikiem?

Już sama prośba o kapłana czy zgoda na jego wizytę, choćby ten nie zdążył udzielić rozgrzeszenia czy namaszczenia olejem chorych, jest interpretowana jako oznaka wiary i skruchy. Prośba do Boga o zmiłowanie, choćby w krótkiej modlitwie, uderzenie się w piersi, pragnienie ucałowania krzyża, to również oznaki pokuty. Wystarczy jakikolwiek znak, który domyślnie wyraża wewnętrzny żal. Wystarczy też zgoda na modlitwy innych, czy też prośba o chrześcijańskie życie najbliższych. Temu, kto okazał skruchę, nie można odmówić pogrzebu. Jeśli był jawnym grzesznikiem czy niewierzącym, o oznakach pokuty można poinformować wspólnotę, tak, by ze sprawowanego pogrzebu nie wynikło zgorszenie. Ewentualnego skandalu można też uniknąć dobierając skromniejszą formę obrzędu.

W Kodeksie Prawa Kanonicznego czytamy o ‘niebezpieczeństwie śmierci’. Jaka to sytuacja? Czy daje specjalne uprawnienia kapłanowi w sprawie udzielenia sakramentów świętych?

Przyczyna niebezpieczeństwa śmierci może być zewnętrzna (operacja, pożar, rozbicie okrętu czy samolotu, kara śmierci) lub wewnętrzna (ostatnie stadium choroby, podeszły wiek). W takiej sytuacji każdy kapłan, nawet taki, który sam byłby w karach kościelnych, może udzielić rozgrzeszenia skruszonej osobie i uwolnić ją od ewentualnych kar kościelnych. Powinien też udzielić sakramentu namaszczenia chorych i Komunii świętej na sposób Wiatyku, o ile osoba może połykać. Powinien też udzielić odpustu zupełnego na godzinę śmierci.

Jakie znaczenie dla człowieka, który przez lata nie praktykował swojej wiary, ma przyjęcie ostatnich sakramentów?

Znaczenie jest ogromne. Jest to najważniejsze wydarzenie ostatnich lat życia tej osoby, a może nawet jej bliskich. Jest to spotkanie powracającego dziecka z miłosiernym Ojcem. Otwarcie się na łaskę sakramentalną przywraca takiemu człowiekowi prawdziwe życie, życie wieczne. Umacnia wiarę, nadzieję i miłość. Pozostaje często potrzeba zadośćuczynienia za błędy przeszłości, zwłaszcza wobec bliźnich. Jeśli krzywd było wiele i pozostają nienaprawione czy przebaczone, pogrzeb kościelny może być skromniejszy. Trzeba jednak zawsze się cieszyć, że taki człowiek odnalazł właściwą drogę.

Jakie są formy pogrzebu kościelnego? Czy sama Msza Święta w dniu pogrzebu stanowi jakąś formę pogrzebu kościelnego?

Obrzędy pogrzebu dają wybór pomiędzy trzema formami. W pierwszej formie są trzy «stacje» połączone procesjami: w domu zmarłego, w kościele, przy grobie. Druga forma zawiera dwie «stacje»: w domu przedpogrzebowym lub w kaplicy cmentarnej i przy grobie. Mszę św. odprawia się w dogodnym czasie bez obecności ciała zmarłego. Trzecia forma zawiera jedną wybraną «stację»; jeśli jest nią kościół, można tam sprawować Mszę pogrzebową z «Ostatnim pożegnaniem», samo zaś złożenie ciała lub prochów do grobu odbywa się bez obrzędu religijnego. Formę pogrzebu dostosowuje się do miejscowych warunków, zwyczajów i okoliczności.

 

Ks. dr Arkadiusz Chwastyk jest absolwentem Wydziału Prawa Kanonicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie, autor pracy doktorskiej „Prawo do pogrzebu kościelnego i jego pozbawienie. Ewolucja historyczna i prawo aktualne”. Ks. Chwastyk jest oficjałem Sądu Biskupiego diecezji świdnickiej.

 

« 1 2 »
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama