Nowy numer 20/2019 Archiwum

Dlaczego potrzebujemy nadzwyczajnych szafarzy Komunii?

Petycja, która ma uniemożliwić udzielania Komunii Św. przez szafarzy to przykład pobożnościowego egoizmu i krótkowzroczności.

Kilka dni temu „Fronda.pl” poinformowała o pomyśle grupy katolików z Oklahomy w USA. Towarzystwo postanowiło napisać petycję do Kongregacji Nauki Wiary z prośbą o wprowadzenie obowiązku przyjmowania Komunii Świętej w postawie klęczącej, zaś udzielać jej mogliby jedynie kapłani (a nie szafarze nadzwyczajni). Pomijając fakt, że tego typu petycja powinna być raczej adresowana do Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, a nie Kongregacji Nauki Wiary, petycja jest przykładem wyjątkowej krótkowzroczności.

Na wstępie – zanim zostanę pożarty przez rozwścieczony tłum oburzonych – chciałbym zaznaczyć: najczęściej do Komunii przystępuję w postawie klęczącej, przyjmując Ciało Pana Jezusa do ust. Taki jest też porządek rozdzielania Komunii przyjęty w mojej parafii i bardzo się z tego powodu cieszę.

Bardziej interesuje mnie wątek udzielania Komunii wyłącznie przez kapłanów. Dla sceptyków posługi nadzwyczajnych szafarzy proponuję odświeżenie historii chłopca o imieniu Tarsycjusz, świętego męczennika, który zginął w III wieku. W jakich okolicznościach? Niosąc Komunię Świętą do uwięzionych i skazanych na śmierć chrześcijan. Święceń kapłańskich chłopak nie miał na pewno, hagiografia podaje, że pełnił funkcje akolity. Jaki byłby efekt wprowadzenia proponowanej petycji w życie w III wieku? Prześladowani wyznawcy Chrystusa umieraliby bez możliwości przyjęcia Wiatyku.

Czy dziś potrzebujemy akolitów i szafarzy? W ramach odpowiedzi podam przykład z życia.

W mojej parafii (12 tysięcy parafian) pracuje obecnie 3 księży. Co tydzień odprawianych jest 8 Mszy Świętych niedzielnych. Przed pierwszą poranną jest różaniec, o 16:15 nieszpory. Kwadrans przed każdą Mszą księża siadają w konfesjonale. W takiej sytuacji właśnie dzięki posłudze szafarzy w każdą niedzielę chorzy parafianie mają możliwość przyjęcia Komunii Świętej. O stałych godzinach, co w przypadku niektórych chorych nie jest bez znaczenia. Wprowadzenie w życie postulatów z petycji zabrałoby tym ludziom szansę na zjednoczenie z Jezusem Eucharystycznym w najważniejszy dzień tygodnia. Czy naprawdę autorzy listu chcą osiągnąć takie efekt? Czy gdy sami będą chorzy i przyjdzie do nich szafarz z Komunią to odmówią Jej przyjęcia? Petycja, którą promuje „Fronda.pl” jest niestety przykładem pobożnościowego egoizmu i krótkowzroczności. Nie mówiąc już o tym, że wprost zrywa z praktyką znaną z historii Kościoła.

A wracając jeszcze do przyjmowania Komunii na rękę. Preferuję tradycyjną formułę i uważam, że Komunia powinna być rozdzielana do ust (ze względów praktycznych), ale mam pytanie do tych, którzy chcieliby prawnie zakazać innych form ze względu na szacunek do Najświętszego Sakramentu i argument niegodności przyjmowania na rękę: serio myślicie, że nasze usta i język są bardziej godne niż dłonie? Czy czasem nie jest tak, że językiem grzeszymy nie mniej niż rękami?

Post Scriptum, w odpowiedzi na komentarze czytelników: w ostatnim akapicie nie zachęcam do przyjmowania Komunii "na rękę". Osobiście jestem przeciwnikiem takiego rozwiązania. Chciałbym jednak, żeby w dyskusji nad dyscypliną sakramentów patrzeć na szeroki kontekst, bo nie zawsze w pierwszej warstwie wszystko widać. Stąd prowokacyjne pytanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • Piotr
    10.09.2014 12:17
    Autor mógłby nieco pomyśleć i przyłożyć normy logiczne do pisanego tekstu:
    "Czy gdy sami będą chorzy i przyjdzie do nich szafarz z Komunią to odmówią Jej przyjęcia?"
    Tak sami z siebie, przypadkiem chyba nie chodzą. Przypuszczam, że autorzy petycji nie "zamówią" szafarza, więc ten do nich nie przyjdzie.

    "Petycja, którą promuje „Fronda.pl” jest niestety przykładem pobożnościowego egoizmu"
    Że "pobożnościowego", to rozumiem, ale egoizmu?

    "i krótkowzroczności".
    Tu wyczuwam obawę Autora o losy Kościoła. Jednak to właśnie takie praktyki, jak z szafarzami do upadku prowadzą.

    "Nie mówiąc już o tym, że wprost zrywa z praktyką znaną z historii Kościoła".

    Jeśli nawet znaną (wszystkie herezje dotyczą "znanych" kwestii), to zaniechaną. I nie bez powodu!
    doceń 0
  • Mirosław
    30.12.2015 12:29
    Zgadzam się z autorem tego tekstu dodał bym tylko ,że w obecnych czasach gdy jest bardzo mało kapłanów taki szafarz jest bardzo istotnym pomocnikiem kapłana nie tylko w przypadku pójścia do chorych czy starszych z Chrystusem ale pomoc w udzielaniu komunii świętej w dniach uroczystych gdy jest bardzo dużo osób na nabożeństwie a jest jeden góra 2 kapłanów to po pierwsze a po drugie jestem pełen podziwu powrotu naszej wiary do początków chrześcijaństwa do jego źródeł. Tak samo jestem za udzielanie święceń diakonatu stałego osobom świeckim to bardzo istotna pomoc dla kapłanów i też powrót źródeł naszej wiary. Pozdrawiam z Panem Bogiem
  • Kkl
    15.03.2018 09:20
    "Ze względów praktycznych" wolę na rękę. Ze względów liturgicznych też. Nie ma znaczenia od kogo przyjmuję Pana Jezusa, szafarza zwyczajnego, czy szafarza nadzwyczajnego, co za różnica?
    doceń 0
  • Satarion
    24.09.2018 22:37
    Jezus rozdzielał Swoje Ciało, tak jak robią to w teraz we wspólnotach neokatechumenatu i podawał do rąk apostołom a nie wciskał im do ust. Praktyka podawania Ciała Pańskiego w postaci opłatka zrodziła się dużo później. Przyjmowanie do ust ma pewne uzasadnienie (próba ochrony przed świętokradztwem - próba bo nie ma pewności, że ktoś nie wyciągnie Komunii z ust) podobnie jak przyjmowanie Komunii Św. na rękę (m.in. osoby zakaźnie chore lub nie mogące przyjmować do ust - chirurgiczne usunięcie języka np. na skutek nowotworu). Czy z tym przyjmowaniem Komunii do ust nie jest trochę jak z troską o zewnętrzną czystość kubka (patrz. Mt 23,25)? Ważne jest nastawienie serca a nie czy Pana Jezusa dotyka się ręką czy językiem. Ręka kapłana też wcale nie musi być świętsza od ręki świeckiego. Fronda podkopuje zaufanie do Kościoła, Soboru Watykańskiego II i wzbudza niepokoje w sercach wierzących. W tym miejscu warto wsłuchać się w słowa Jezusa: "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi".
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.