Nowy numer 43/2020 Archiwum

Pójdą siedzieć za głupią zabawę

Na kary 6, 5 i 4 lat pozbawienia wolności skazał w poniedziałek Sąd Okręgowy w Tarnowie trzech nastolatków, którzy w lutym rzucili bryłę lodu na autostradę, powodując śmierć kierowcy tira.

Prokuratura oskarżyła Grzegorza S., Bartłomieja H. i Artura M. o tzw. zabójstwo z zamiarem ewentualnym.

Sąd zmienił kwalifikację czynu, uznając ich winnymi spowodowania ciężkich obrażeń ciała i nieumyślnego spowodowania śmierci. W uzasadnieniu stwierdził, iż do śmiertelnego wypadku doprowadził splot tragicznych okoliczności, powołał się też na opinię biegłego, który stwierdził, że o tragedii, tj. rozbiciu szyby samochodu, przesądziło 0,8 sekundy. Gdyby nastąpiło przesunięcie wydarzenia o 0,8 sekundy, do tragedii by nie doszło - podkreślił sąd w ślad za biegłym.

Do wypadku doszło 21 lutego wieczorem w miejscowości Biadoliny Radłowskie pod Tarnowem. Kierowca - po tym jak bryła lodu rozbiła szybę - stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w energochłonne bariery po prawej stronie drogi. W szoku wyszedł jeszcze z samochodu, ale stracił przytomność. Pomimo reanimacji zmarł.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama