Nowy numer 42/2020 Archiwum

Nie można być "chrześcijaninem w połowie"

Wszyscy ochrzczeni są powołani, by iść drogą świętości, nie można być "chrześcijaninem w połowie" - powiedział papież Franciszek podczas porannej Mszy św. w Domu Świętej Marty.

Zauważył, że w życiu każdego z nas jest zawsze jest jakieś przed i po spotkaniu z Jezusem i podkreślił, że Chrystus dokonał w nas "nowego stworzenia", które musimy rozwijać poprzez nasz sposób życia.

Ojciec Święty w swojej homilii wyszedł od pierwszego czytania liturgicznego z Listu do Rzymian (Rz 6,19-23), mówiącego o tajemnicy naszego zbawienia. Zauważył, że Apostoł Paweł "stara się nam to wyjaśnić, odwołując się do logiki "przed" i "po" Jezusie. Uważa ten pierwszy okres przed Jezusem za śmieci, natomiast czas po spotkaniu z Jezusem za nowe stworzenie. Wskazuje nam też drogę, jak żyć tą logiką "przed" i "po".

"Zostaliśmy utworzeni na nowo w Chrystusie! To, co Chrystus uczynił w nas jest nowym stworzeniem: krew Chrystusa stworzyła nas na nowo. Jest to drugie stworzenie! O ile wcześniej całe nasze życie, nasze ciało, nasza dusza, nasze nawyki były na drodze grzechu, nieprawości, po tym nowym stworzeniu musimy podjąć wysiłek, aby wstąpić na drogę sprawiedliwości, uświęcenia. Używajcie tego słowa: świętość. Każdy z nas został ochrzczony: wtedy, gdy byliśmy dziećmi, nasi rodzice w naszym imieniu wyrazili wiarę. «Wierzę w Jezusa Chrystusa», który przebaczył nam grzechy. Wierzę w Jezusa Chrystusa" - przypomniał Ojciec Święty.

"Musimy podjąć tę wiarę w Jezusa Chrystusa i nieść naszym sposobem życia" - dodał papież. Wyjaśnił, że chodzi o prowadzenie dzieł wynikających z tej wiary, dzieł uświęcenia, rozwijanie pierwszego uświęcenia, które wszyscy otrzymaliśmy w Chrzcie św. Przyznał, że często doświadczamy naszej grzeszności i naszej niedoskonałości, nawet jeśli podążamy drogą uświęcenia. Nie oznacza to jednak, że mogę z jednej strony deklarować wiarę w Jezusa Chrystusa, a z drugiej żyć tak, jak mi się podoba.

"Nie, to ciebie nie będzie uświęcać, to nie może mieć miejsca! To sprzeczność! Ale jeśli powiesz: «To prawda, jestem grzesznikiem, jestem słaby», ale zawsze idziesz do Pana i mówisz Jemu «Panie, Ty masz siłę, daj mi wiarę! Możesz mnie uleczyć!". I w sakramencie pojednania idziesz uzyskać zdrowie, to wówczas nawet nasze niedoskonałości służą owej drodze uświęcania. Ale zawsze jest to: «przed» i «po»" - stwierdził papież.

Ojciec Święty wyjaśnił, że przed aktem wiary, przed przyjęciem Jezusa Chrystusa, który swoją Krwią stworzył nas na nowo, byliśmy na drodze niesprawiedliwości. Natomiast po akcie wiary - jesteśmy na drodze uświęcenia, ale musimy brać ją na serio. Wymaga to podejmowania prostych dzieł sprawiedliwości, adorowania Boga, Bóg zawsze jest pierwszy! A potem czynić to, co radzi nam Pan Jezus: pomagać innym tak, jak to czynił On sam. Kiedy dajemy jedzenie głodnemu, to tworzymy w nim na nowo nadzieję. Kiedy natomiast przyjmujemy wiarę, ale nią nie żyjemy, to jesteśmy chrześcijanami z pamięci - zaznaczył papież.

"Bez tej świadomości, przed i po, o której nam mówi Paweł, nasze chrześcijaństwo nikomu nie pomoże! Gorzej, podąża drogą obłudy. Określam siebie jako chrześcijanin, ale żyję jak poganin! Czasem mówimy "chrześcijanin na pół gwizdka", którzy swojej wiary nie biorą na serio. Jesteśmy świętymi, usprawiedliwionymi, uświęconymi krwią Chrystusa. Trzeba brać to uświęcenie i nieść naprzód! A tymczasem nie bierze się go na serio!" - podkreślił Ojciec Święty.

Papież przypomniał słowa św. Pawła, który mówił, że "To wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim" (Flp 3,7-9). Zaznaczył, że właśnie to było pasją Pawła i jest pasją chrześcijanina! Wskazał, że trzeba odrzucić wszystko, co nas oddala od Jezusa Chrystusa i czynić wszystko nowym. "Wszystko jest nowością w Chrystusie!" - stwierdził Ojciec Święty. Zachęcił, by tak czynić na wzór Apostoła Narodów i wielu świętych, w tym tzw. anonimowych świętych żyjących chrześcijaństwem na serio. Papież zachęcił, by postawić sobie pytanie, czy chcemy żyć chrześcijaństwem na serio, kontynuować owo nowe stworzenie. "Prośmy św. Pawła, by wyprosił nam łaskę życia po chrześcijańsku, na serio, byśmy naprawdę wierzyli, że zostaliśmy uświęceni przez krew Jezusa Chrystusa" - zakończył homilię papież Franciszek.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama