Nowy numer 04/2020 Archiwum

Twój koszyk jest pusty

Amazon „nareszcie wchodzi do polski”, ekscytują się media i politycy nad Wisłą. Tymczasem światowy gigant sprzedaży internetowej „wchodzi” tak, jakby mógł, ale nie do końca chciał.

Dusigrosz… rozrzutny

Założycielem i mózgiem Amazona jest Jeff Bezos, przez niektórych uznawany za wizjonera na miarę Steva Jobsa. On sam zapewne też za takiego chce uchodzić, a jego ambicje nie ograniczają się tylko do inwestycji pewnych, ale obejmują również tzw. prestiżowe, choć biznesowo ryzykowne. Przykładem tej ostatniej było zakupienie legendarnego dziennika „Washington Post”, któremu medioznawcy nie wróżą długiego żywota i który od dawna przynosi straty. To nie przeszkadzało Bezosowi w zakupie nowej zabawki. Z drugiej strony właściciel Amazona, w przeciwieństwie do wielu podobnych przedsiębiorców kierujących rynkowymi gigantami, nie zasłynął specjalnie w roli filantropa. Jedyną głośną dotacją, na którą przeznaczył ponad 2 mln dolarów, była… kampania środowisk homoseksualnych na rzecz legalizacji „małżeństw” jednopłciowych w stanie Waszyngton. Bezos słynie też ze skrajnej oszczędności w funkcjonowaniu firmy, która najczęściej odbija się na pracownikach. Do legendy przeszły już opowieści o restrykcyjnych przepisach, karach za rozmowę podczas pracy czy kamerach rejestrujących wydajność pracowników. Niemieckie media komentujące otwarcie nowych centrów logistyczno-dystrybucyjnych w Polsce (a wkrótce również w Czechach), są przekonane, że to m.in. z powodu konfliktu z niemieckimi związkami zawodowymi Amazon przenosi infrastrukturę obsługującą niemieckiego i europejskiego klienta do Europy Centralnej.

Garażowe początki

Siedziba firmy mieści się w Seattle w stanie Waszyngton. Dzisiejszy imponujący budynek niczym nie przypomina garażu, w którym w 1995 r. Bezos rozpoczynał działalność. Najpierw zajmował się tylko książkami. Jej baza danych już po paru miesiącach obejmowała… ponad milion tytułów. Z tego też powodu Jeff Bezos promował Amazon jako „największą księgarnię na świecie”. Jak pisze Richard L. Brandt, biograf Bezosa, „był to ciekawy zabieg marketingowy, ta deklaracja miała jednak niewiele wspólnego z prawdą. Przede wszystkim Bezos nie chciał, aby jego firma utrzymywała jakiekolwiek zapasy magazynowe, uważał, że towar powinien jak najszybciej przechodzić przez jego ręce – być przyjmowany na stan i przekazywany dalej jeszcze tego samego dnia. W rzeczywistości zatem – pisze dalej Brandt – dysponował po prostu ogromną bazą tytułów i informacjami na temat poszczególnych książek. Miał zamiar pozyskiwać książki od wydawców czy dystrybutorów dopiero wtedy, gdy klient złoży zamówienie”.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jacek Dziedzina

Dziennikarz działu „Świat”

Studia z socjologii ukończył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował w Instytucie Kultury Polskiej przy Ambasadzie RP w Londynie jako events programmer, odpowiedzialny m.in. za organizację festiwalu filmowego „Across the borders" i współpracę z brytyjskimi instytucjami kulturalnymi. W „Gościu" od 2006 r. Autor wywiadu rzeki z ks. Henrykiem Bolczykiem „Mocowałem się z Bogiem", wywiadu rzeki z ks. Markiem Dziewieckim „Psycholog w konfesjonale" oraz współautor zbioru reportaży z Bliskiego Wschodu „W drogę ze św. Pawłem". Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii Publicystyka. Autor reportaży zagranicznych, m.in. z Wietnamu, Syrii, Kosowa, USA, Cypru, Turcji, Irlandii, Mołdawii, Białorusi, Wielkiej Brytanii i innych. Publikował m.in. w „Do Rzeczy", „Rzeczpospolitej" („Plus Minus"), „Cywilizacji", Onet.pl. Jest również założycielem i właścicielem Wydawnictwa Niecałe (wydaje szeroko rozumianą literaturę faktu). Interesuje się historią najnowszą, stosunkami międzynarodowymi, życiem Kościoła i teologią, a także fotografią, filmem, turystyką i muzyką liturgiczną. Obszary specjalizacji: analizy dotyczące Bliskiego Wschodu, Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, Francji, Wielkiej Brytanii i Bałkanów, a także związane z życiem Kościoła na świecie i nową ewangelizacją.

Kontakt:
jacek.dziedzina@gosc.pl
Więcej artykułów Jacka Dziedziny

 

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji