Spotkanie dyskusyjne przebiegało pod hasłem „Osoba, polityka i sprawiedliwość w wielkich przemówieniach Benedykta XVI”. Jego celem miało być podkreślenie bogactwa nauczania obecnego papieża-seniora na tematy społeczne. Weiler w swym wystąpieniu mówił o wkładzie dwóch ostatnich papieży (przed Franciszkiem) do szerzenia i obrony wolności religijnej.
W rozmowie z włoskim dziennikarzem Lucą Collodim po spotkaniu zaznaczył, że gdy biskup Rzymu wypowiada się na ten temat, robi to inaczej niż np. działacz związkowy, domagający się prawa do strajku. Zarówno Jan Paweł II, jak i Benedykt XVI byli ludźmi bardzo odważnymi i gdy mówili o wolności religijnej, włączali w to pojęcie także wolność od religii, czyli wolność powiedzenia Bogu „nie” – podkreślił prawnik żydowski.
Wyjaśnił, że ma to podstawowe znaczenie, gdyż Bóg nie chce, aby ludzie szli za Nim pod przymusem. „Trzeba być ludźmi odpowiedzialnymi moralnie i z wolnym wyborem” – stwierdził mówca. Dodał, że ma to być „tak” dla naśladowania Boga (imitatio Dei), ale dobrowolne i chciane. „Dlatego wolność religijna jest tak fundamentalna, zakłada bowiem bycie osobą ludzką” – podkreślił Weiler.
Pytany o stan tej wolności w perspektywie religii świata, zauważył, że również w tej dziedzinie obaj papieże okazali się bardzo odważni. Szczególnie dotyczy to Benedykta XVI, który dał temu wyraz np. w Ratyzbonie nie tylko w swym słynnym wykładzie, ale także w kazaniu podczas Mszy św. Istnieją bowiem duże różnice w ujęciu tego zagadnienia przez środowiska świeckie, a także między podejściem chrześcijańskim a żydowskim i muzułmańskim.
W przemówieniu w Ratyzbonie (wrzesień 2006) papież Ratzinger przypomniał, że „po Soborze Watykańskim II jedyna norma, jaką my, chrześcijanie, próbujemy narzucić innym, jest zakorzeniona w rozumie a nie w Objawieniu” – oświadczył J. Weiler. Podkreślił, że istotnie Bóg mówi w Dekalogu „Nie zabijaj”, ale chrześcijanin dodaje, iż również osoba niewierząca może zrozumieć logikę i sens tego zakazu.








