GN 04/2020 Archiwum

Co powiedział papież o rozwodach?

Co dokładnie powiedział papież dziennikarzom na temat sakramentów dla osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach? Zobacz pełny tekst.

To jest temat, który zawsze wywołuje pytania. W przypadku, który pan [dziennikarz - przyp. gosc.pl] przywołuje, miłosierdzie jest większe. Wierzę, że to jest właśnie czas miłosierdzia. Epokowe zmiany, także liczne problemy Kościoła - niedobre świadectwo niektórych księży, także problemy korupcji w Kościele, także problem klerykalizmu, by wymienić tylko przykłady - pozostawiły wiele ran, wiele ran.

A Kościół jest Matką: musi iść leczyć rany, z miłosierdziem. A jeśli Pan nie męczy się przebaczaniem, to my nie mamy innego wyjścia, jak to: przede wszystkim, leczyć rany. Kościół jest mamą [dosłownie (!) - nie „Madre”, ale „mamma”] i musi podążać tą drogą miłosierdzia. I znaleźć miłosierdzie dla wszystkich.

Ja myślę jednak, że kiedy syn marnotrawny wrócił do domu, tata [dosłownie (!) - nie „Padre”, ale „papà”] nie powiedział mu: "Słuchaj no, usiądź wygodnie: co zrobiłeś z pieniędzmi?". Nie! Urządził ucztę! Być może później, kiedy syn chciał rozmawiać, porozmawiał. Tak [właśnie] musi robić Kościół. Gdy jest ktoś… nie tylko go oczekiwać: wyjść, aby go znaleźć! To [właśnie] jest miłosierdzie. I wierzę, że to właśnie jest kairós: ten czas, to kairós miłosierdzia.

Jednak tę intuicję, jako pierwszy miał Jan Paweł II, kiedy rozpoczął z Faustyną Kowalską, Bożym Miłosierdziem… on miał coś, intuicję, że była to potrzeba tamtego czasu.

Odnosząc to do problemu Komunii dla osób będących w ponownym związku: ponieważ rozwiedzeni mogą przyjmować Komunię, tu nie ma problemu, ale kiedy są w ponownym związku - nie mogą. Uważam, że niezbędne jest spojrzenie na [ten] problem w całościowym kontekście duszpasterstwa małżeństw. I dlatego właśnie jest to problem.

Ponadto - nawiasem mówiąc - inna jest praktyka prawosławnych. Oni idą za - jak to nazywają - teologią ekonomii, i dają drugą szansę, zezwalają na to. Uważam jednak, że ten problem - zamykam nawias - powinno się przestudiować w ramach duszpasterstwa małżeństw.
Z tych powodów, dwie rzeczy - po pierwsze: jednym z tematów konsultacji z owymi ośmioma spośród Kolegium kardynalskiego, z którymi spotkamy się 1., 2. i 3. października będzie jak ma wyglądać duszpasterstwo małżeństw, i ten problem tam się pojawi. I druga rzecz: 15 dni temu spotkał się ze mną sekretarz Synodu Biskupów, w celu omówienia tematu przyszłego Synodu.

Był to temat antropologiczny, ale rozmawiając i rozważając go, idąc naprzód i powracając do wątków, wypracowaliśmy taki temat antropologiczny: jak wiara pomaga kształtować osobę, ale w rodzinie, i pójść wobec tego w kierunku duszpasterstwa małżeństw. Jesteśmy na drodze prowadzącej do bardziej pogłębionego duszpasterstwa małżeństw. To jest problem wszystkich, ponieważ jest [ich] wielu, prawda? Dla przykładu, podam tylko jeden: mój poprzednik [w Buenos Aires - przyp. gosc.pl], kardynał Quarracino, mówił, że według niego połowa małżeństw jest nieważna.

Dlaczego tak mówił? Ponieważ pobierają się bez dojrzałości, pobierają się nie dostrzegając, że to jest na całe życie albo biorą ślub dlatego, że z racji społecznych powinni się pobrać. To także jest przedmiotem duszpasterstwa małżeństw. Istnieje także problem sądowego stwierdzania nieważności małżeństwa, który trzeba ponownie przejrzeć, ponieważ Sądy kościelne tu nie wystarczają. Problem duszpasterstwa małżeństw jest złożony.

tłumaczenie: ks. Arkadiusz Wuwer

« 1 »
  • gulaj
    02.08.2013 23:44
    W Biblii wyraźnie napisane, że to jest grzech cudzołóstwa. Nad czym tu dyskutować. Sam jestem po rozwodzie i chociaż ciało by chciało, ale duch do czego innego dąży. Dla mnie jest sprawa jasna i poddaję się nauce ewangelii i nie ma żadnego tłumaczenia. jedyne wyjście to aby żona chciała się opamiętać. (Mk 10,12; Łk 16,18; Mt 19,9; Rz 7,3
    doceń 10
  • oświecony
    08.09.2015 21:45
    Nowe zmiany to New Age i NWO.
    doceń 2
  • oświecony
    08.09.2015 21:48
    Franciszek popełnia grzechy śmiertelne, w rażący sposób łamie prawa Bibli Świętej. Niech BÓG mu wybaczy.
    doceń 1
  • 53
    24.10.2015 23:51
    Jestem ciekaw ile z osób wypowiadających się tutaj jest po rozwodzie...
    Ja jestem. A dlaczego ? Bo mojej byłej żonie spodobał się ktoś inny i przestała mnie kochać. I jakie miałem wyjście ? Prosiłem, namawiałem, dawałem terminy, ultimata, ale nie słuchała. Miałem usunąć jej nowego partnera ? To jakoś nie po chrześcijańsku i działałoby dodatkowo na moją niekorzyść. Miałem ją zmusić, by była ze mną ? Jak ? A może miałem zaakceptować jej pomysł, że będziemy razem mieszkać (dla dziecka), ale ona będzie sobie żyć z jej nowym facetem a ja mam sobie znaleźć kogoś innego ? W kłamstwie ?
    Doszło do rozwodu. Ona ma już od tego czasu trzeciego faceta, a ja jestem sam i samotnie wychowuję dziecko.
    Nie jestem szczęśliwy będąc samotnym, nie ożenię się, bo moim zdaniem TO byłoby cudzołóstwo, nie unieważnię małżeństwa, bo to byłoby kłamstwo - w momencie zawarcia związku nie było przeszkód ani innych przeciwwskazań.
    W związku z powyższym należy mnie zabić albo przynajmniej ekskomunikować i zabronić przystępować do komunii ??!!
    Nie zapominajcie o największym przykazaniu - kochajcie bliźniego swego. Nawet rozwiedzionego. Nikt nie jest idealny. A też nie każdy jest winny tego, co go spotyka.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama