Nowy numer 48/2020 Archiwum

Artur Hajzer prawdopodobnie nie żyje

Wybitny polski himalaista, szef projektu Polski Himalaizm Zimowy, Artur Hajzer prawdopodobnie zginął w Himalajach - poinformował Krzysztof Wielicki. Marcin Kaczkan, który wspinał się z Hajzerem, spadł w kuluarze. Polacy mieli wypadek podczas ataku szczytowego na Gasherbrumie I.

Himalaiści Artur Hajzer i Marcin Kaczkan zostali zaskoczeni przez załamanie pogody podczas ataku szczytowego na Gasherbrum I (8068 m) w Karakorum. Informację tę potwierdził w rozmowie z TVN24 Krzysztof Wielicki. Nestor polskiego himalaizmu powiedział także, że wyprawę utrudniał bardzo silny wiatr. Rosyjscy wspinacze, którzy biorą udział w akcji poszukiwawczej dotarli do Marcina Kaczkana, który odpadł w kuluarze. Prawdopodobnie jednak nie odniósł wielkich obrażeń. Kaczkan przekazał informacje o śmierci Hajzera.

Artur Hajzer i Marcin Kaczkan za cel wzięli sobie zdobycie dwóch ośmiotysięczników Gaszerbrum I (8068 m) i (Gaszerbrum II 8035 m). Hajzer był kierownikiem wyprawy na Gaszerbrum I, zorganizowanej w ramach programu Polski Himalaizm Zimowy, podczas której w dniu 9 marca 2012 r. Adam Bielecki i Janusz Gołąb dokonali pierwszego zimowego wejścia na ten szczyt. W ramach programu PHZ odbywała się także tragiczna zimowa wyprawa na Broad Peak w tym roku, podczas której zginęli Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski.

Przeczytaj też:

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama