Nowy numer 48/2020 Archiwum

GN: Albo silna, albo wcale

"Ze względu na swoje położenie tylko silna Polska ma szansę na rozwój. To jest myśl Piłsudskiego, że Polska jest albo silna, albo jej nie ma" - przypomina Dariusz Gawin, historyk idei, publicysta, wicedyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

W przeddzień Święta Niepodległości ks. Tomasz Jaklewicz stawia rozmówcy pytania o najbardziej palące problemy naszego kraju. Zastanawiają się wspólnie nad tym, dlaczego Stadion Narodowy nie zdał egzaminu oraz czy jest jeszcze możliwe wyjście z konfliktu bratobójczego, w którym funkcjonujemy od kilku lat.

Poza tym w numerze:


Komisja czy konsylium [Piotr Legutko]

Reakcje na nowe informacje dotyczące katastrofy smoleńskiej są skrajne. Na pewno dwóm najważniejszym politykom w państwie udało się znów sprowadzić sprawę jedynie do konfrontacji między „obozem zdrady” a „konfederacją szaleństwa”. Tymczasem sytuacja chyba już dojrzała do skoordynowanych działań wszystkich sił politycznych w Polsce z rządem na czele. Zdaniem wielu ekspertów, powinien on odejść od linii uznającej ustalenia komisji Millera za nienaruszalne i uznać wreszcie, że pojawiły się nowe okoliczności.
 

A mury runą [Marcin Jakimowicz]

Bóg mógł rozkruszyć mury Jerycha jednym skinieniem palca. A jednak zaplanował kilkudniową akcję: oblężenie uwielbieniem przez 9 dni. Analogię pomiędzy tymi biblijnymi wydarzeniami a mechanizmem nowenny odnajduje Marcin Jakimowicz: „9 dni mozolnego zawracania głowy Panu Bogu, konsekwentny szturm do nieba. Drążenie skały. Dzień po dniu. Tak długo, aż padną mury niedostępnego Jerycha”. Mury padły w przypadku Patryka, Anety, i wielu innych osób, które dzielą się swoimi świadectwami.

 

Katolik Belloc [ks. Tomasz Jaklewicz]

Hilaire Belloc, choć był postacią bardzo wpływową w brytyjskim życiu początku XX wieku, został niemal całkowicie zapomniany. Kochał namiętnie życie i równie silnie Kościół katolicki. Jego nieustępliwa obrona wszystkiego, co katolickie, najpierw bawiła wykształconych, nastawionych sceptycznie do każdej nowości, następnie obrażała, a w końcu uznano, że to nie do zniesienia. Był zbyt niebezpieczny dla europejskich elit. Za życia przyczynił się do licznych konwersji wpływowych Brytyjczyków, między innymi G.K. Chestertona. Dziś mówią nadal jego książki. Wiele jego diagnoz dotyczących zachodniej cywilizacji okazuje się zaskakująco aktualnych. Na przykład to, że wojowniczy islam stanie się realnym zagrożeniem dla Zachodu.

 

Nie udaję świętego [Szymon Babuchowski]

Nowowydana płyta zespołu T.Love „Old is gold” stała się punktem wyjścia do rozmowy z Muńkiem Staszczykiem o rozpędzonym świecie, podszeptach Złego i wyciągniętej ręce Boga. - Bardzo dużo w życiu nabruździłem i win miałem sporo. Jest na tej płycie piosenka „Lucy Phere” – opowieść o pokusie i zapieprzaniu od ściany do ściany. To w dużym stopniu moja historia – szczerze przyznaje rockman. Jednocześnie jednak daje świadectwo: - Mogę powiedzieć, że trochę w życiu przeżyłem. I wiem, że to, co ma człowiekowi do zaproponowania Bóg, jest ciekawsze od propozycji kolegi Lucyfera czy innego Belzebuba, bardzo atrakcyjnie opakowanego.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama