Nowy numer 3/2021 Archiwum

Fałszywa propozycja

Projekt stałej wystawy w Muzeum Śląskim jest próbą opowiedzenia historii Górnego Śląska według fałszywych założeń, przeinaczającą fakty oraz naciągającą interpretacje.

Wojenny jarmark

Jeszcze trudniej mi zaakceptować koncepcję przedstawienia tragedii II wojny światowej z perspektywy targu. Jak czytamy w założeniach: „poznajemy ją z perspektywy targu, jarmarku, gdzie ludzie wyprzedają rodzinne pamiątki, a jednocześnie wymieniają się informacjami, plotkami”. Muszę stwierdzić, że w tym projekcie, w którym pomysły złe, nietrafione, stale rywalizują z chybionymi, ten jest po prostu kpiną z rzeczywistości. Ze szczegółowego opisu wynika, że w klimat wojenny wprowadzać mają strofy Horsta Bienka z jego powieści „Pierwsza Polka”, a więc prezentujące sposób widzenia wydarzeń z niemieckiej perspektywy. Nic więc dziwnego, że w dalszej narracji nie ma niemieckiego terroru, bestialskich egzekucji we wrześniu 1939 r. czy całej kampanii nienawiści do wszystkiego, co polskie, jaka rozpętała się od pierwszych chwil okupacji na tym terenie.

Dopiero w drugim tle, jak czytamy, na straganach znajdą się obiekty „związane z życiem codziennym: folkslistą, ruchem oporu, katowicką gilotyną”. Taki opis jest w gruncie rzeczy trywializacją i straszliwą banalizacją tragedii ofiar, ale i bezrefleksyjnym przejściem nad sprawą odpowiedzialności katów. Pomija także kwestię zaangażowania się pewnej części Ślązaków w totalitarny system zniewolenia oraz zniszczenia dotychczasowej struktury społecznej na Górnym Śląsku. Wbrew temu, co zakładają autorzy projektu wystawy, nie okres plebiscytu i powstań śląskich był czasem rozkładu tradycyjnego modelu współżycia różnych kultur, wyznań i religii. Tamto doświadczenie zakwestionowało jedynie niemiecką dominację nad tym obszarem, ale nie czyniło z Niemców „podludzi” przeznaczonych do natychmiastowej likwidacji. W opisywanym projekcie nie ma: gestapo, SS, SA, Einsatzgruppen, planu AB.

Nie ma polskich bohaterów i niemieckich katów z tamtego okresu. Jest wprawdzie w scenariuszu punkt dotyczący KL Auschwitz, ale bez żadnego opisu, ot, konieczność, którą trzeba odnotować, zwłaszcza że następny punkt nosi tytuł Holocaust i szczegółowo opisuje zagładę Żydów z gett w Zagłębiu Dąbrowskim. Ale już brakuje jakiejkolwiek informacji o licznych podobozach Auschwitz rozsianych na Górnym Śląsku czy o strasznym marszu śmierci, jaki przeszedł przez Górny Śląsk zimą 1945 r. podczas ewakuacji tego obozu. Nie ma słowa o mieszkańcach Górnego Śląska pomagających Żydom i wzmianki o losach Henryka Sławika, jednego z najważniejszych Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

Kościół w głębokim tle

W tej propozycji co jakiś czas pojawiają się hasła nawiązujące do kwestii wyznaniowych jako swoistego elementu opisu etnograficznego tej ziemi. Jest więc architektura sakralna, są pielgrzymki, a nawet jakieś stowarzyszenia religijne, opisywane jako takie same regionalne osobliwości jak klopsztanga, kulanie felgi czy fussball. Nie ma w tym scenariuszu jakiejkolwiek ekspozycji, która dotyczyłaby życia religijnego mieszkańców Górnego Śląska, jakby ich życie toczyło się jedynie między izbą, maglem, hodowaniem gołębi i odwiedzaniem knajp, oczywiście. Skoro w tej wizji kulturkampf był działaniem pozytywnym, oświeceniową pró- bą stworzenia państwa laickiego, a nie brutalnym programem germanizacji i walki z Kościołem katolickim, trudno się dziwić, że cały polityczny ruch oporu katolików niemieckich i polskich na Górnym Śląsku został w tym scenariuszu pominięty.

Nie ma słowa o tworzeniu struktur kościelnych, wybitnych kapłanach czy wielkich biskupach: Stanisławie Adamskim i Herbercie Bednorzu, których posługa była jednym z najważniejszych czynników determinujących postawy mieszkańców tej ziemi w poprzednim stuleciu. Nie ma słowa o kapłanach zamęczonych w obozach koncentracyjnych i straconych w czasie egzekucji albo podczas przejścia Armii Czerwonej. Nie ma stalinowskich represji i wygnania biskupów katowickich, choć było to wydarzenie bez precedensu w powojennych dziejach Kościoła w Polsce. Nie ma także ks. Franciszka Blachnickiego, choć stworzył ruch, który zmienił Kościół w Polsce.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama