Człowiek, na którym chciałbym się wzorować, to św. Ignacy z Loyoli. To był bardzo konkretny facet. Żołnierz, który przekuł w prosty sposób wojskowe zasady na życie duchowe. Bliski jest mi też św. Augustyn, którego „Wyznania” czytałem, mając 16 lat, choć nie była to łatwa lektura. Pamiętam, był weekend majowy, siedziałem u rodziny na Pomorzu, czytałem i na zmianę rąbałem drzewo. Do dziś mam w głowie zdanie: „A Ty byłeś bardziej wewnątrz mnie niż to, co we mnie najbardziej osobiste, a zarazem wyżej nade mną, niż mogłem myślą sięgnąć kiedykolwiek” – cytuje zielonogórski katecheta Michał Piętosa.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








