Nowy numer 43/2020 Archiwum

Brak chętnych na mieszkanie w miejscu zniszczonych wież WTC

3 World Trade Center - jeden z wieżowców, które staną w miejscu bliźniaczych wież zniszczonych w zamachach z 2001 roku - pomyślano jako 80-kondygnacyjny drapacz chmur. Być może pięter będzie jednak tylko siedem, bo deweloper... nie znalazł jeszcze najemców.

Okazało się, że w trudnej sytuacji gospodarczej nie ma chętnych, którzy już teraz, po rozpoczęciu budowy, wynajęliby łączną powierzchnię ponad 37 000 m kw. Trudno też wyrokować, kiedy nastąpi poprawa na amerykańskim rynku nieruchomości.

"Duże firmy nie są w pełni gotowe na inwestowanie w tych okolicach, nie chcą wydawać dużo pieniędzy" - powiedział przedstawiciel jednego z biur nieruchomości, Peter Hennessy. Brak chętnych to nie kwestia budynku, lecz sytuacji na rynku nieruchomości - wyjaśnił.

Firma deweloperska Silverstein Properties, która podjęła się budowy wieżowca, na razie rozważa ograniczenie konstrukcji do siedmiu pięter, na których mieściłyby się sklepy. Liczy przy tym, że w lepszych czasach uda się jej dokończyć budowę zgodnie z pierwotnymi założeniami.

Według początkowych planów World Trade Center 3 miał zostać oddany do użytku w 2015 roku. Jak jednak przewidywała umowa dewelopera z właścicielami biurowców, aby zdobyć fundusze na finansowanie budowy ze środków publicznych, Silverstein musiałby zawczasu wynająć 20 proc. powierzchni wieżowca.

Nowojorski deweloper wciąż może jeszcze ruszyć z budową 80-kondygnacyjnego gmachu, pod warunkiem, że do końca roku zapewni sobie najemców. Zdołał to osiągnąć przy realizacji projektu głównego gmachu kompleksu, 1 World Trade Center. Zadanie było wówczas łatwiejsze, bo było to przedsięwzięcie mocno subsydiowane. Władze miejskie z optymizmem wypowiedziały się jednak o zdolnościach biznesowych dewelopera.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama