Nowy numer 43/2020 Archiwum

Roman Paszke przerwał rejs dookoła świata

Z powodu awarii katamaranu "Gemini 3" Roman Paszke przerwał samotny rejs dookoła świata trudniejszą drogą pod wiatr. 60-letni gdańszczanin kieruje się do argentyńskiego portu Rio Gallegos.

"Na 314 mil morskich przed Przylądkiem Horn, przy wietrze 105 km/godz, doszło do uszkodzenia lewego pływaka, poniżej linii wodnej. Zalane są dwa najważniejsze przedziały: maszynowy i nawigacyjny, co ma wpływ na elektronikę" - poinformował Paszke.

Żeglarz postanowił przerwać rejs i kieruje się do Rio Gallegos w Argentynie. Do portu ma niecałe 160 mil morskich, których pokonanie zajmie mu niecałą dobę.

Jak podkreślił Paszke była to jedna z najtrudniejszych decyzji w jego życiu - najważniejsze by uratować jacht.

Argentyńskie służby ratownicze SAR już zaoferowały pomoc Polakowi, a NAVSIM przekazała drogą elektroniczną bardzo ważne mapy podejściowe do portu.

Trasę pod wiatr (kurs z Europy najpierw na Horn) pokonało dotychczas sześciu żeglarzy, natomiast z wiatrem (kurs na RPA) blisko 200. Oba rekordy należą do Francuzów. Jean-Luca van den Heede płynął drogą jaką teraz pokonuje Paszke 122 dni od listopada 2003 do marca 2004 roku, natomiast Francis Joyon, w przeciwną stronę, 57 dni na przełomie 2007 i 2008 roku.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najnowsze