Zapisane na później

Pobieranie listy

Poszlaki tożsamości

ONZ chce zamknąć okna życia. Idealnie by było, gdyby to wrocławskie nie musiało być potrzebne. Praktyka wygląda jednak inaczej.

kab

|

Gość Wrocławski 50/2012

dodane 13.12.2012 00:15
0

Wrocławskie okno życia zostało otwarte przed trzema laty i do dziś pozostawiono w nim czworo dzieci. Siostra Ewa, posługująca w tym miejscu boromeuszka, nie rozumie pomysłu węgierskiej członkini komitetu ONZ. – Jej wniosek, że należy zlikwidować okna życia ze względu na brak możliwości poznania przez dziecko swojej przeszłości, ma się nijak do wartości życia, które trzeba za wszelką cenę ratować – mówi. Zwraca przy tym uwagę na całkowitą anonimowość, z której korzystają tutaj rodzice. – Nigdy nie wiemy, kto pozostawił malucha. Te dzieci trafiają do adopcji później niż pozostawione w szpitalach, bo trzeba im sądowo nadać tożsamość – dodaje.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń artykuł Pobieranie..