Nowy numer 28/2020 Archiwum
  • Anonim (konto usunięte)
    05.04.2020 09:40
    Są dwie strony medalu. Łatwo się zamyka Polskę, narzuca ograniczenia. Pytanie jest o długofalową cenę którą za to wszystko zapłacimy. I tutaj ważna jest oczywiście kwestia pracy, zarobkowania itd. Ale ważniejsze jest pytanie np. o chorych przewlekle, o chorych dla których pozbawienie do diagnostyki czy leczenia będzie niosło określone skutki. Co z chorymi ontologicznie, co z badaniami , operacjami, leczeniem każdego kto dziś nie jest chory na COVID19.
    Może warto ich też uwzględniać, bo dziś są odrzuceni przez system. Pytanie jak długo?
    doceń 7
  • annaewa2
    05.04.2020 10:41
    10 tysięcy zakażonych mamy już dziś, tak wynika z modeli matematycznych. Niska liczba zdiagnozowanych przypadków wynika z małej liczby testów. Polska jest trzecim od końca krajem Europy pod względem liczby testów na milion mieszkańców. Gorzej wypada jedynie Rumunia i Turcja.
    • pawell
      05.04.2020 10:46
      Szkoda, że nie jest upubliczniony artykuł z pełnej wersji numeru 15 Gościa autorstwa Tomasza Rożka nt. statystyk i badań zarażonych. Jednym z wniosków tego artykułu jest, że uwzględniając aktualny etap rozwoju epidemii w Polsce (opóźnionej o kilka tygodni od np. Włoch) ilość testów na 1000 mieszkańców jest mniej więcej średnią europejską.
      • annaewa2
        05.04.2020 10:54
        Pamiętam inny artykuł Pana Rożka, gdzie przekonywał, że szerokie testowanie jest niemożliwe, w chwili gdy w Niemczech takie testy już wprowadzono. Nie uważam Pana Rożka za autorytet, wręcz przeciwnie.
        doceń 3
        0
      • Anonim (konto usunięte)
        05.04.2020 10:57
        Od jutra (w końcu) będą testować i lekarzy i pacjentów szpitali. Wszystkich. Bo skandalem jest polityka testów, która jest jedna z przyczyn powstania ognisk choroby w szpitalach.
        Pytanie, czemu tych testów było mało jest kluczowym.
        doceń 7
        0
      • annaewa2
        05.04.2020 11:04
        Testów jest mało, bo rząd przespał czas na przygotowanie się do epidemii, ignorując zagrożenie jeszcze na tydzień przed pierwszym przypadkiem. W zakupie testów ubiegła nas nawet Ukraina.
        doceń 6
        0
      • pawell
        05.04.2020 12:06
        proponuję najpierw przeczytać artykuł. I wiedzieć czym się różni test genetyczny od serologicznego. I jaką wartość epidemiologiczną i medyczną mają testy serologiczne (którymi statystyki podbijają Niemcy i Czesi). A co zakażeń w środowisku medycznym. Większość z nich (niestety) nie wynika z braku sprzętu czy testów a z ignorowania zdrowego rozsądku i procedur. Najlepszym przykładem jest szpital w Grójcu. I nie jest to wina ministra, rządu tylko konkretnych ludzi. Gdy taką niewygodną dla środowiska medycznego prawdę powiedział wiceminister zdrowia NIL żada jego dymisji.
        doceń 10
        0
      • Anonim (konto usunięte)
        05.04.2020 12:19
        Wypowiedź pana vice-Ministra była skandaliczna i powinna skończyć się dymisją. Ale się nie skończy bo przecież to za czasów PIS wysyłano lekarzy w kamasze czy też opowiadano pracy dla idei albo rzucano hasła typu "pokaż lekarzu co masz w garażu".
        Nie jest winą ani dyrekcji szpitali ani tym bardziej lekarzy brak srodków ochronnych, brak realnych procedur i braki kadrowe.
        Znamy jeden doskonały przykład ze szpitala z Łomży pokazujący jak szybko można popaść w niełaskę.
        doceń 3
        0
      • pawell
        05.04.2020 12:34
        Proponuję najpierw poczytać o faktach a potem rozmawiać. Co do Grójca poniżej relacja z bynajmniej nie "reżimowego" portalu https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/koronawirus-w-polsce-skandaliczne-bledy-sparalizowaly-szpital-w-grojcu/lhfbyfc
        doceń 6
        0
      • Anonim (konto usunięte)
        05.04.2020 12:37
        W Nowym Mieście nad Pilicą też podobny problem? W Warszawie też?, a może we Wrocławiu na dziecięcej onkologii?
        doceń 2
        0
      • pawell
        05.04.2020 12:41
        Oczywiście zawsze winni są inni (minister, rząd). Bo nie przysłali, nie napisali, nie dali. A nie konkretny lekarz, dyrektor czy ordynator który wie lepiej niż jakiś mądrala z Warszawy.
        doceń 7
        0
      • Anonim (konto usunięte)
        05.04.2020 15:49
        Wytyczne postępowania z zarażonymi, wytyczne testowania - kto kiedy i dlaczego określa rząd/GIS.
        W dodatku w Polsce cały system jest wysoce zbiurokratyzowany, NFZ ustala limity a za ich nadwykonania bardzo często nie płaci.
        Mało to dyrektorów czy lekarzy miało problemy, bo robili coś co jet wbrew stanowisku GIS/MZ?NFZ?
        Ale jest jeszcze jeden problem - Agencja Rezerw Materiałowych była zajęta kupowaniem węgla, tak jak teraz Poczta ma przeprowadzić wybory. W obu prezesi stracili prace.

        doceń 2
        0
  • pawell
    05.04.2020 10:42
    Wpis @TOMASZLL to najlepszy dowód, że to kolejny (po Drem0r i wielu wczesniejszych) dyżurny troll, który komentuje artykuły tylko po to, żeby siać zamęt, niezgodę i ferment. Udaje zatroskanego, obiektywnego obserwatora a jest faktycznie siewcą podziałów. Dowód? W wielu innych wątkach wytyka rządowi opieszałość, nieprzygotowanie, zbyt późne wprowadzanie ograniczeń i ich zbyt małą skalę (np. oczekuje zakazu podróżowania w okresie świątecznym) a tutaj nagle robi wrzutkę (bez związku z treścią artykułu) o kosztach gospodarczych tych ograniczeń i o chorobach onkologicznych (skądś to znamy?). Dlatego przestaję z nim dyskutować i co najwyżej będę wzywąc: nie karmić trolla.
    doceń 13
    • Anonim (konto usunięte)
      05.04.2020 10:55
      Drogi Pawle - jak widać po "chrześcijańsku" potrafisz używać argumenty ad personam.
      Wbrew temu co piszesz, nie jest tak, że wirus ogranicza choroby onkologiczne czy też inne przewlekłe.
      To nie jest tak, że ofiary wirusa, to tylko zarażeni. To także ci niezdiagnozowani o czasie, czy ci, dla których brak leczenia będzie tragiczny.
      A co do gospodarki, to porozmawiamy za kilka miesięcy, gdy przyjdzie zapłacić rachunek za ten czas wygaszenia gospodarki.
      doceń 5
    • jarmik
      07.04.2020 10:48
      1. @PAWELL Ma Pan rację. Dyskutowałem z TOMASZ LL długo i z dużą dozą dobrej woli pod tekstem "Arb. Budzik podjął urzędowe kroki..." i mogę to potwierdzić. Można zaglądnąć, by wyrobić sobie zdanie. (Chodzi o drugą dyskusję). Warto zwłaszcza nie dać odwieść się od głównego wątku oraz nie pozwolać pomijać niewygodne argumenty czy dane. 2. Uwaga dot. dyskusji o reakcji rządu na pandemię. Wydaje mi się, że dla PiSu nie ma na razie alnernatywy. PO z dodatkami jest nadal "totalna", a więc antydemokratyczna i co gorsza, koszmarnie nieudolna. Z radością powitałem natomiast zmianę postawy PSL i Lewicy. Oczywiście, działają politycznie, ale w ramach prawa i zdrowego rozsądku i potrafią wziąć pod uwagę stan pandemii. Przeczytałem, że Lewica zgłasza uwagi bezpośrednio do instytucji. Jeśli to prawda, to należy to pochwalić.
      doceń 1
  • seitz
    05.04.2020 11:18
    do MODERATORA. Proszę o usunięcie fałszywej wypowiedzi Annaewa2.
    Ilość testów wykonywanych w Polsce jest znacznie wieksza na milion mieszkańców niż w innych krajach na tym etapie epidemii. Klamliwe porównanie do krajów, które mają znacznie więcej zachorowań jest manipulowaniem statystyką.
    doceń 10
    • Anonim (konto usunięte)
      05.04.2020 11:52
      Ilość testów w woj. pomorskim wczoraj - 369, ilość mieszkańców to ponad 2 mln.
      • morfeo
        05.04.2020 13:57
        Hm, znalazłem dane CDC, które pokazują że dwa tygodnie temu (czyli mniej więcej nasz obecny stan epidemii) w Wielkiej Brytanii robiono 347 testów na milion mieszkańców, w Holandii 350, w Izraelu 400, we Włoszech 826... A Ty piszesz, że w samym województwie pomorskim robią dziś 185 testów na milion mieszkańców. To gdzie ta tragicznie niska statystyka? Bo nie ma chyba sensu porównywać Polski dziś do Włoch dziś - skoro tam epidemia jest parę tygodni do przodu...
        doceń 6
        0
    • annaewa2
      05.04.2020 21:42
      https://www.worldometers.info/coronavirus/#countries

      Dane o liczbie testów na milion mieszkańców są w ostatniej rubryce. O tym, że sposobem na powstrzymanie epidemii jest szerokie testowanie wiadomo od dawna. Demagogią jest więc mówienie, że nie ma co porównywać Polski do innych krajów, gdzie epidemia była wcześniej, bo testować trzeba tu i teraz, a nie czekać, aż choroba się rozwinie.
      • morfeo
        06.04.2020 12:38
        Bądźmy zatem uczciwi: My mamy 2100 testów/mln mieszkańców. Wielka Brytania - 2800. Francja - 3400. Szwecja - 3600. Więc też nie tak, że oni mają 50% populacji przebadaną, a my nic. Skoro nie ma co porównywać Polski do innych krajów, gdzie epidemia była wcześniej - to rodzi się pytanie, czemu w innych krajach wcześniej nie testowano 100.000 osób na milion mieszkańców, tylko tak jak my - tysiąc albo dwa?
        doceń 0
        0
      • annaewa2
        06.04.2020 12:41
        Wielka Brytania, Francja i Szwecja są krytykowane za nieudolność i brak odpowiedniej liczby testów. Czemu mamy równać do najgorszych?
        doceń 0
        0
      • annaewa2
        06.04.2020 12:43
        Modelowym krajem, który poradził sobie z wirusem jest Korea Południowa. Czemu nie bierzemy przykładu z kraju, który odniósł sukces?
        doceń 0
        0
      • morfeo
        06.04.2020 12:55
        Odpowiedz mi na pytanie - czemu w innych krajach wcześniej nie testowano 100.000 osób na milion mieszkańców, tylko tak jak my - tysiąc albo dwa?
        doceń 1
        0
      • annaewa2
        07.04.2020 10:55
        Kraje, o których mowa ignorowały zagrożenie. Wielka Brytania jeszcze niedawno chciała doprowadzać do zakażeń, by uzyskać odporność stadną. We Francji ważniejsze były wybory, protesty uliczne i polityka, niż wirus. Szwedzi uważają, że nie muszą się tesować, bo nie są towarzyscy, więc wirus się nie rozniesie. Do klubu dołączyć można jeszcze USA, gdzie Prezydent Trump uważał, że koronawirus nie istnieje i jest to spisek Demokratów oraz Brazylię, gdzie Prezydent również uważa, że to wydumana historia. Te kraje zaczęły szerzej testować, gdy zaczęli umierać ludzie. Proszę odpowiedzieć mi na pytanie, czy Polska również czeka z testami, aż ofiary zaczniemy liczyć w tysiącach?
        doceń 2
        0
  • dirk
    05.04.2020 14:10
    Jakiś spory czas temu pisałem co widać, jak się spojrzy na flightradar24, ile wirusów lata w powietrzu i gdzie, i że z samego tego powodu skala zakażeń będzie u nas co najmniej o rząd wielkości mniejsza. I jest, nawet jeszcze mniejsza. Błąd został popełniony jednak. Należało zacząć nie od zamykania szkół, ale granic i lotnisk, a co najmniej wszystkich wracających od początku izolować. To te parę dni, może tydzień, sprawiło że mamy ten problem jaki mamy. Zbiegło się to z końcem ferii, wielu Polaków wracało z nart w Alpach czy gdzieś tam, gdzie wirus ma się w najlepsze. Byli to młodzi, sprawni i bezobjawowi, rozjechali się po Polsce. Oczywiście szacun dla rządu za i tak szybką reakcję, ale na przyszłość będziemy... mądrzejsi. I rozczula mnie wieść że kumisja ełuropejska łaskawa była naszą tarczę A-K zaakceptować. A kto i po co się kogoś tam o coś pytał, to samo musiało być w temacie zamknięcia granic, opóźniło je no i mamy pasztet. W takich sprawach pytać się kogoś o zgodę to BŁĄD.
    doceń 8
  • dirk
    05.04.2020 15:38
    Czy ten cały wirus to aby nie jakieś wyolbrzymione strachy na Lachy? Prominętni politrucy prezentują ostentacyjną ignorancję w zachowywaniu higieny i stosowaniu ochron, zdejmują rękawiczki i maski noszone chyba na pokaz i dla ozdoby, jeżdżą ręcami po buzi i wkładają je tam też, i nic się nie dzieje, zdrowi jak ryba, przynajmniej wirusologicznie. I co się dzieje, że nie słyszymy o jakiejś klęsce i hekatombie w Holandii, gdzie zamiast falę spłaszczać i rozwlekać, darowano sobie pozory ostrożności i postanowiono jak najszybciej się zarazić i nabrać społecznej odporności. U nas też zapewne, ten proces toczy się "po cichu", kupa ludzi już przeszła wirusa bezobjawowo i odporność nabyła. Nie jesteśmy tak "starym" jeszcze społeczeństwem jak Włosi, Hiszpanie czy Niemcy, to i komplikacji i ciężkich przypadków mniej. Damy radę.
    doceń 4
  • protegowany
    05.04.2020 15:53
    protegowany
    Niech mi ktoś odpowie, czy p. minister/rząd ma plan działania? co chcą osiągnąć zablokowaniem całego kraju? Ludzie tracą pracę, firmy zbankrutują, będą rozgrywały się prawdziwe dramaty. Zamiast skupić się na na ochronie ludzi starszych, którzy są w grupie ryzyka, nie pozwala się pracować tym, którzy płacą podatki, zapewniają utrzymanie rodziny. Polska była w komfortowej sytuacji, gdy na południu Europy wirus szalał, u nas była cisza, rząd mając czas nie opracował planu działania, a teraz wprowadza coraz durniejsze przepisy rodem z filmów Bareji.
    • Anonim (konto usunięte)
      05.04.2020 16:01
      Jaki plan? Uchwalono jedną tarczę, uchwali się drugą, trzecią....
      A że na kolanie pisaną to cóż, takie życie,
      Co więcej pewnie we wtorek na ranem w tarczy 2.0 nastąpi dopisanie o 2 w nocy punktu o wyborach korespondencyjnych dla wszystkich. Bo to jest główny plan.
      doceń 4
    • dirk
      05.04.2020 16:28
      Ma. Uwierz. Z tym że nie musi o nim z góry wiedzieć każda przekupka na targu. Istnieją plany a,be i ce, awaryjne i katastroficzne też, ale po co ludzi straszyć i wywoływać bezprzedmiotowe póki co dyskusje. Znamy plan A, maksymalnego ograniczenia i szybkiego zdławienia epidemii, co jeszcze nasza ekonomia bez katastrofy będzie w stanie wytrzymać. Jest szansa że się uda. Dalej, państwo od paru już lat nakierowane na programy socjalne, będzie je w razie potrzeby rozszerzać, chroniąc najsłabszych ekonomicznie. Już zresztą zostali wzmocnieni przez te lata i przez 500+, i wzrost płac, i zmniejszenie bezrobocia, kiedy to sami swoje domowe zasoby wyraźnie podreperowali. W końcu, jeśli wirus nie odpuści, straty trzeba będzie ponieść, od najzasobniejszych poczynając. A przez ten czas firmy, handel i urzędy zostaną przystosowane do funkcjonowania w warunkach ostrzejszych wymogów higienicznych i zaczną w miarę normalnie działać. Szyby i okienka oddzielające klientów i petentów od obsługujących, dawniej całkiem powszechne, a ostatnio bezmyślnie likwidowane, już wracają na swoje miejsce i jest to w każdym wypadku słuszna koncepcja. Wreszcie, większość z nas przejdzie infekcję z niewielkimi objawami, i społeczna odporność się wytworzy. A całkiem katastroficzne rozwiązania też jeszcze istnieją, jakby się kto pytał.
      • Anonim (konto usunięte)
        05.04.2020 16:38
        Się mylisz - w kryzysie największe straty ponoszą zawsze najsłabsi.
        doceń 1
        0
      • dirk
        05.04.2020 17:07
        W prymitywnym kapitalizmie a la Balcerowicz, Sachs i Tusk, tak. Ale Zachód już dawno temu wymyślił i stosuje "welfare state", i jakoś pomimo kryzysów, ludziska z głodu nie umierają, chleba w śmietniku nie szukają, choć czasem nawet poprotestują na ulicach. Myśmy ten zachodni kapitalistyczny wynalazek odkryli dopiero 5 lat temu, sprawdza się tam, to i u nas musi.
        doceń 3
        0
      • Anonim (konto usunięte)
        05.04.2020 21:44
        Ale my mamy bliżej do wschodu niż zachodu. Wystarczy porównać propozycje tekturowej tarczy do osłony firm w Niemczech czy innych państwach zachodu.

        I co myśmy odkryli? Czysty socjalizm któremu bliżej do tego z lat 80 niż do zachodniego kapitalizmu.
        doceń 2
        0
      • dirk
        06.04.2020 08:31
        Ok, to jeszcze dla kompletności spojrzenia i Młodzieży edukacji, która się wczoraj urodziła i nic nie pamięta, przypomnijmy dzięki komu nam do tego Wschodu "bliżej było" a wielu wciąż jest, dlaczego nasze "welfare" wciąż nie jest takie jak Zachodnie, i jaką rolę dla Polski i nas Obywateli przewidziano z kolei anektując do klubu zachodnich tłustych kotów opuszczoną quasi-kolonię tuż za wschodnią miedzą, na co ochoczo zgadzali się poklepywani po ramieniu, wysiadujący w berlińskich przedpokojach, lokalni kacykowie.
        doceń 2
        0
  • pawell
    05.04.2020 16:38
    Trochę poza tematem- ale nie do końca. Bo doskonale pokazuje świat w którym żyją wielkomiejskie wykształciuchy (w poprawnym znaczeniu tego słowa). Komu pozwalają kształtować swoje myślenie i poglądy. https://www.onet.pl/kultura/onetkultura/prof-zbigniew-mikolejko-zycie-w-trzewiach-bestii-wywiad/m5fl4mt,681c1dfa
    • jarmik
      07.04.2020 13:12
      W tym miejscu polecam tekst Eryka Mistewicza “Prawdziwa elita? Unika dziś polityki, coraz częściej unika także mediów” z portalu i pisma "Wszytko, co najważniejsze". Te ostatnie również b. polecam. Jeżeli pojęcie istnieją w Polsce media niezależne, niewpisujące się "logikę" walki między "plemionami", nie oczekujące od czytelników ślepej wiary, to "Wszystko Co Najważniejsze" do nich należy.
      doceń 0
  • Kocór
    05.04.2020 20:20
    A może dla porównania podawać ile umiera w Polsce codziennie ludzi na raka, zawały serca, wypadkach samochodowych, innych chorób? Wtedy nasz strach przed wirusem będzie mniejszy.
    • Anonim (konto usunięte)
      05.04.2020 20:24
      Generalnie 100% dziś żyjących Polaków umrze. Więc czego się bać?
      doceń 1
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama