Prezydent i prezes NBP proponują alternatywę dla programu SAFE wartą 185 mld zł

Narodowy Bank Polski jest gotowy do współpracy z rządem i z prezydentem ws. programu "polski SAFE 0 proc." - zapewnił w środę prezes NBP Adam Glapiński podczas konferencji prasowej z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego.

- Dzisiaj wystosuję pismo do pana premiera Donalda Tuska i do pana wicepremiera Kosiniaka-Kamysza, zapraszając na spotkanie wokół polskiego SAFE 0 proc. (...) Po dzisiejszym spotkaniu z panem profesorem (prezesem NBP Adamem) Glapińskim, po analizach specjalistów, nie mam wątpliwości, że ze względu na stabilność rozwoju polskich sił zbrojnych, ze względu na kwestie finansowe, ze względu na kwestie prawne, polski SAFE 0 proc. jest lepszy dla polskich sił zbrojnych, niż europejski SAFE z tymi obciążeniami, o których dyskutujemy w polskiej opinii publicznej - powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas wspólnej konferencji prasowej z prezesem NBP Adamem Glapińskim..

Obecny na konferencji szef banku centralnego był z kolei pytany o to, z jakich aktywów rezerwowych bank centralny planuje sfinansować SAFE 0 proc. - Z żadnej części rezerw (...) nie możemy skorzystać, w tym sensie, że część rezerw zostanie przekazana, bo to jest wbrew prawu. (...) Przyjdzie czas na szczegóły, że będziemy je relacjonować - powiedział Glapiński.

- Na przykład zysk, w większości, w 95 proc. przekazujemy rządowi. On jest używany w określonym celu. W tym wypadku spodziewamy się, że w celu właśnie wzmacniania polskiej obronności - dodał Glapiński. - Jesteśmy gotowi do współpracy z rządem i z prezydentem - przekazał.

- Nasze rezerwy walutowe to są rezerwy wszystkich Polaków. To są rezerwy Polski oddane w zarząd Narodowego Banku Polskiego - mówił Glapiński. Wyraził nadzieję, że współpraca z rządem ws. programu "będzie bardzo dobra".

Propozycja prezydenta i prezesa NBP ma być odpowiedzią na unijny program inwestycji w obronność SAFE, którego Polska jest największym beneficjentem - środki, które mają trafić do naszego kraju to ponad 43 mld euro, czyli blisko 200 mld zł i pochodzą ze stosunkowo nisko oprocentowanych (3 proc. w skali roku) pożyczek. Sejm poparł realizację unijnego projektu, jednak wątpliwości znacznej części opozycji i prezydenta dotyczą m.in. zawartego w programie mechanizmu warunkowości i obaw, związanych z wykorzystywaniem tego zapisu jako politycznej dźwigni, do wywierania nacisku na politykę krajową. Kolejną wątpliwością jest warunek wykorzystywania środków na zakupy wyłącznie w europejskim przemyśle obronnym, co wyklucza zakupy bardzo nowoczesnego, a w niektórych przypadkach nie mającego innych odpowiedników sprzętu amerykańskiego. 

« 1 »