Mieć siłę i wiedzieć, że się ją ma

Dobrze mieć świadomość, że są ludzie, którzy mają odwagę skorzystać z siły swojego ducha.

Od ponad roku świat wielkiej polityki kręci się wokół Donalda Trumpa, jak planety krążą wokół Słońca. Podniesie cła o sto procent czy obniży, zaanektuje Grenlandię czy tylko straszy? Kiedy ponad tydzień temu prezydent USA wylądował w Davos i zbliżała się godzina jego wystąpienia na tym międzynarodowym forum, na niektórych portalach pojawiły się tytuły typu: „Cały świat wstrzymuje oddech”. Co też takiego powie? Czym zaskoczy? Trudno nadążyć za obecnym prezydentem Stanów Zjednoczonych, a jeszcze trudniej jego działania ocenić. Na przykład ogromnie dużo zrobił dla ochrony życia dzieci nienarodzonych, poczynając od nominacji sędziowskich jeszcze podczas swojej pierwszej kadencji. Do uczestników 53. Narodowego Marszu dla Życia, który odbył się w Waszyngtonie, Donald Trump skierował przesłanie wideo, a wiceprezydent USA J.D. Vance uczestniczył w marszu osobiście i wygłosił przemówienie. Dla sprawy pro-life to znaczące wsparcie. Prezydent zablokował też ogromne środki, które trafiały do aborcyjnych organizacji w USA i na całym świecie itd., itp. Jednocześnie liderzy ruchu pro-life zarzucają Donaldowi Trumpowi wiele zaniechań w sprawie aborcji farmakologicznej. Idąc dalej: w Strefie Gazy nastał spokój, ale czy powołana właśnie Rada Pokoju doprowadzi do powstania na gruzach tamtejszych miast i miasteczek strefy pokoju i dobrobytu, czas pokaże. Za sprawą Trumpa skonfliktowane od dziesięcioleci Armenia i Azerbejdżan zaczęły ze sobą współpracować. Z kolei o Ukrainie wypowiada się czasami tak, jakby to ona napadła na Rosję, a nie odwrotnie.

Trudno przewidzieć działania Trumpa, ale jedno jest pewne. Świat wokół niego się kręci, bo stoi za nim największa siła militarna i gospodarcza. Ale to byłoby za mało. On o tym wie i z tej siły korzysta, na przykład przez wprowadzanie ceł czy porwanie prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro. Zatem nie wystarczy mieć siłę, trzeba jeszcze być tego świadomym i mieć odwagę z niej skorzystać. Opisana prawidłowość nie odnosi się tylko do potęgi materialnej czy wojskowej. Ma zastosowanie również w sferze duchowej. W więzieniu w Hongkongu od sierpnia 2020 roku przebywa Jimmy Lai. „Najsłynniejszy katolicki więzień polityczny na świecie” – jak nazwał go George Weigel. A opinii tego amerykańskiego teologa można zaufać, pamiętając chociażby o tym, jak od pierwszego dnia, niejako wbrew całemu światu, bronił przed fałszywymi oskarżeniami kardynała George'a Pella. Historia przyznała mu rację. Nieżyjący już kard. Pell okazał się niewinny i czysty jak łza. Ale wracając do Jimmy'ego Laia: wiedząc, że stoi za nim siła – i to głównie siła ducha – postanowił z niej skorzystać. Sam powiedział: „Gdybym wyjechał, zrezygnowałbym nie tylko ze swego powołania, ale także z Boga, z religii, z tego, w co wierzę”. W efekcie wylądował w komunistycznym więzieniu. Na straty naraził też swój wielki biznes, który rozwijał już od lat 70. ubiegłego wieku. Obecnie grozi mu kara śmierci za wszystkie wydumane przestępstwa. Ale jednocześnie jest solą w oku komunistycznej chińskiej władzy. Bo ludzie wiedzą, że ma rację, że jest niesprawiedliwie więziony. Jeden odważny człowiek, świadomy swojej duchowej siły, stanął wobec całej potęgi chińskiego państwa. To nie on tańczy, jak mu zagrają, ale państwowi urzędnicy kręcą się wokół niego. Trudno dzisiaj przewidzieć, jak zakończy się jego historia, czy wystarczy mu determinacji, ale dobrze mieć świadomość, że są ludzie, którzy niejako w imieniu innych mają odwagę skorzystać z siły swojego ducha. Siły, którą ma każdy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

ks. Marek Gancarczyk ks. Marek Gancarczyk Redaktor naczelny „Gościa Niedzielnego”, dyrektor Instytutu Gość Media. Święcenia kapłańskie przyjął w 1992 roku. Przez cztery lata pełnił funkcję wikariusza w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rybniku-Niedobczycach. W roku 1996 otrzymał nominację na redaktora naczelnego miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”. Funkcję redaktora naczelnego tygodnika „Gość Niedzielny” pełnił od 2003 do 2018. W 2025 roku ponownie objął to stanowisko. W 2008 roku otrzymał nagrodę „Ślad” im. bp. Jana Chrapka. Od 2018 roku jest prezesem zarządu Fundacji Opoka. Od 2018 do 2025 roku był redaktorem naczelnym portalu Opoka.