Przed przemocą domową, rytualnym obrzezaniem czy przymusowym zamążpójściem kobiety w Tanzanii uciekają do ośrodka wspieranego przez misjonarza z Krakowa, ks. Wojciecha Kościelniaka.
Ośrodek Nyumba Salama powstał niedaleko misji Kiabakari prowadzonej przez krakowskiego misjonarza. Znajdują w nim schronienie dziewczęta i kobiety, którym udało się uciec przed rytualnym obrzezaniem i przemocą na tle płci. – To między innymi przymusowe małżeństwa ze starszymi mężczyznami, gwałty, pobicia i przemoc domowa – wymienia Bożena Koczur z Fundacji Kiabakari. Kobiety znajdują drogę do Nyumba Salama dzięki wsparciu innych życzliwych kobiet - często są to krewne lub sąsiadki - albo są przywożone przez policję. Na miejscu zajmuje się nimi organizacja Hope for Girls and Women, prowadzona przez mieszkankę Tanzanii, która niegdyś doznała przemocy na tle seksualnym, ale swoje traumatyczne doświadczenie postanowiła przekuć w coś dobrego, by pomóc pokrzywdzonym. Obecnie istnieją w regionie dwa takie ośrodki.
Dziewczęta potrzebują wieloaspektowej pomocy, począwszy od pożywienia, bezpiecznego dachu nad głową, jak i umiejętności samoobrony, wparcia psychologicznego i perspektyw na przyszłość, a więc aktywizacji zawodowej, która pomaga stanąć samodzielnie na nogi i uniezależnić się od oprawców z rodzinnych domów i wiosek.
- Miały początkowo bardzo ubogie warunki, w niewielkim pomieszczeniu mieszkało 50 dziewcząt. Spały na ziemi, na resztkach materiałów i ubrań. Poza tym dysponowały czymś w rodzaju blaszanego garażu, w którym mieściła się kuchnia polowa. I to by było na tyle – opowiada o warunkach panujących do niedawna w ośrodku B. Koczur.
To się zmieniło, gdy Fundacja Kiabakari wybudowała dwa dormitoria: dla młodszych i starszych dziewcząt. W tych budynkach znajduje się po 40 piętrowych łóżek, w sumie więc jednorazowo w ośrodku może mieszkać 160 dziewcząt. Powstały również kuchnie z wyposażeniem i jadalnie. Na pokrytym dachem zewnętrznym tarasie organizowane są zajęcia, spotkania, konferencje i szkolenia.
W minionym roku powstało również centrum edukacyjno-zawodowe, gdzie dziewczęta zdobywają podstawowe wykształcenie i uczą się zawodu. – Teren został ogrodzony betonowym murem o długości połowy Rynku Głównego w Krakowie. Postawiono również wartownię ze stróżem, by mieszkankom zapewnić bezpieczeństwo – relacjonuje B. Koczur.
Fundacja zorganizowała dla dziewcząt cykl szkoleń z samoobrony, prowadzonych przez pierwszego karatekę z Tanzanii, kursy pierwszej pomocy i higieny, a także spotkania z psychologiem. Młode kobiety również zostały objęte pomocą medyczną i przeszły badania przesiewowe.
- W listopadzie, w ramach monitoringu tego projektu, odwiedziłam ośrodek Nyumba Salama. Aby wyrazić swoją wdzięczność, dziewczęta przygotowały piękny pokaz tańców, prezentację muzyczną i wokalną. Rozmawiałam z ich opiekunkami, które zwracają uwagę na potrzebę edukacji społecznej, by uświadamiać rodzicom, że przemoc nie jest sposobem rozwiązywania problemów, a tym bardziej nie jest środkiem wychowawczym – opowiada krakowianka.
Potrzeby są duże, o czym świadczy fakt, że gdy polska fundacja rozpoczynała projekt wsparcia dla ośrodka, mieszkało w nim 50 osób. Dziś jest ich 160.
Problem przemocy w Tanzanii jest poważny, bo jego korzenie sięgają wierzeń i przekonań, ale także kultury etnicznej i społecznej. - Większość z nas nie zdaje sobie sprawy, że dziewczyna, która ma 14 lat, musi zostać wydana za mąż, bo jej rodzice dostaną za nią 10 krów – podaje przykład szefowa Fundacji Kiabakari.
Według statystyk 38 proc. kobiet w Tanzanii prowadzi samotnie gospodarstwa domowe. Wychowują dzieci, pracują zawodowo, zakładają przedsiębiorstwa. – Kobiety są tam silne, wiele możemy się od nich uczyć – uważa Bożena Koczur. Za każdym razem, gdy jest w Tanzanii, wielkie wrażenie robi na nich piękno i poczucie królewskiej godności tamtejszych kobiet, które mimo ciężkiego życia i ubóstwa są eleganckie, kolorowe, radosne i uśmiechnięte.
Fundacja wspiera wiele projektów realizowanych w misji Kiabakari, których celem jest przeciwdziałanie dyskryminacji kobiet w edukacji, w dostępie do służby zdrowia czy aktywizacji zawodowej. Powstają prowadzone przez kobiety sklepiki, restauracje, przeznaczone dla nich kasy zapomogowo-pożyczkowe. Kobiety tworzą w Tanzanii wielką, wspierającą się wspólnotę.
Fundacja Kiabakari zrealizowała projekt w ramach Konkursu Polska Pomoc 2024. Dwuletni program odbył się pod hasłem „Nyumba Salama” (Bezpieczny Dom) – zapewnienie bezpiecznego środowiska i nadziei na lepszą przyszłość dziewczętom uciekającym przed okaleczaniem żeńskich narządów płciowych, przymusowym małżeństwem dzieci i innymi formami przemocy ze względu na płeć w Tanzanii”. Był współfinansowany w ramach polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.
Magdalena Dobrzyniak
Dziennikarka, absolwentka teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim i podyplomowych studiów edytorskich na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. W mediach katolickich pracuje od 1997 roku. Wykładała dziennikarstwo na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Autorka książek „Nie mój Kościół” (z bp. Damianem Muskusem OFM), „Bezbronni dorośli w Kościele” (z o. Tomaszem Francem OP) oraz „Kościół ostatnich ławek” (z o. Tomaszem Francem OP).