Nowy numer 09/2024 Archiwum

Zamieszanie w prokuraturze

Sąd Okręgowy w Szczecinie umorzył w piątek postępowanie karne zainicjowane aktem oskarżenia wniesionym przez prok. Bogusławę Zapaśnik - poinformowała Prokuratura Krajowa. Sąd uznał, że w czasie wnoszenia aktu oskarżenia nie była ona prokuratorem w stanie czynnym.

 

Kwestia, jaka legła u podstaw decyzji szczecińskiego sądu, jest istotna, gdyż w ostatnim czasie analogiczny problem pojawił się w odniesieniu do zmian w Prokuraturze Krajowej.

W komunikacie rzecznika PK prok. Przemysława Nowaka wskazano bowiem, że "sytuacja Pani Bogusławy Zapaśnik jest tożsama z sytuacją Pana Dariusza Barskiego, gdyż oboje zostali +przywróceni+ do czynnej służby na podstawie tego samego przepisu o charakterze incydentalnym (...) po upływie czasu jego obowiązywania (po 4 maja 2016 r.)".

"Są to jedyne osoby w kraju, które usiłowały wrócić ze stanu spoczynku na podstawie powyższego przepisu po wyżej wskazanej dacie" - podkreślono jednocześnie w komunikacie PK.

Jak wyjaśniono, szczeciński sąd uznał, iż prok. Zapaśnik "w czasie wnoszenia aktu oskarżenia nie była prokuratorem w stanie czynnym, nie mogła więc wykonywać czynności prokuratora, a tym samym w sprawie wystąpiła tzw. przeszkoda procesowa w postaci braku skargi uprawnionego oskarżyciela (brak aktu oskarżenia)+".

Jak wskazano, Zapaśnik "+została przywrócona+ do służby czynnej ze stanu spoczynku w dniu 19 maja 2016 r. na podstawie art. 47 § 1 ustawy z dnia 28 stycznia 2016 roku - przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o prokuraturze". "Sąd uznał jednakże, iż przepis ten miał charakter incydentalny, a jego zastosowanie było ograniczone w czasie" - poinformowała PK.

W komunikacie zrelacjonowano, że zdaniem Sądu Okręgowego w Szczecinie przywrócenie do czynnej służby w drodze specjalnego rozwiązania przewidzianego ustawie ze stycznia 2016 roku - przepisy wprowadzające ustawę Prawo o prokuraturze "było możliwe tylko w okresie odpowiednio 30 oraz 60 dni od wejścia w życie ustawy, tj. licząc od dnia 4 marca 2016 roku". Zatem - uznał sąd - powołanie prok. Zapaśnik do służby czynnej 19 maja 2016 roku ze skutkiem od 1 czerwca 2019 roku "dokonane zostało bez obowiązującej podstawy prawnej".

PK podkreśliła, że "stanowi to potwierdzenie stanowiska Prokuratora Generalnego, iż Dariusz Barski pozostaje w stanie spoczynku".

12 stycznia br. resort sprawiedliwości informował, że minister sprawiedliwości-prokurator generalny Adam Bodnar, w czasie spotkania z prokuratorem krajowym Dariuszem Barskim, wręczył mu dokument stwierdzający, że przywrócenie go do służby czynnej 16 lutego 2022 r. przez poprzedniego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę, "zostało dokonane z naruszeniem obowiązujących przepisów i nie wywołało skutków prawnych".

Jak podkreśliło MS, "w efekcie od dnia przekazania powyższego stanowiska Prokuratora Generalnego, a więc od 12 stycznia 2024 r., Dariusz Barski pozostaje w stanie spoczynku, co powoduje niemożność sprawowania przez niego funkcji Prokuratora Krajowego". MS poinformowało też wtedy, że na mocy decyzji premiera Donalda Tuska pełniącym obowiązki prokuratora krajowego został prok. Jacek Bilewicz.

Z kolei przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury, prok. Jacek Skała powiedział PAP, że ostrzegał "przed tą sytuacją od kilku dni". "Jeśli przyjmiemy logikę sądu, podważalne są tysiące decyzji procesowych w najpoważniejszych sprawach, w tym dotyczycących polityków, w których brał udział Dariusz Barski i Barbara Zapaśnik. Podważalne są także decyzje kadrowe, w tym ta kluczowa dotycząca powołania na prokuratora Prokuratury Krajowej Jacka Bilewicza" - ocenił prok. Skała. Jak ocenił "stoimy w obliczu paraliżu, zagrożenia bezpieczeństwa prawnego państwa i obywateli".

Resort sprawiedliwości napisał na platformie X, że "w przypadku sprawy w Szczecinie prokuratura regionalna dołoży wszelkich starań, żeby zaistniałe błędy w postępowaniu przygotowawczym zostały skorygowane i konwalidowane w możliwie szybkim terminie". "Wydłużenie czasu trwania postępowania nie uniemożliwi sądowego rozpoznania niniejszej sprawy, wobec bardzo odległych terminów przedawnienia karalności czynów. Jeśli popełniono przestępstwo - nikt nie uniknie odpowiedzialności" - zapewniło MS.

« 1 »

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najnowsze