Nowy numer 43/2020 Archiwum

Bóg ukryty w zwyczajności

1. "Zaprowadził ich na górę wysoką osobno". W historii zbawienia góra jest miejscem uprzywilejowanym. Tam niebo łączy się z ziemią, daleko od zgiełku świata.

Bóg wybiera góry jako miejsce objawienia, powołania, kultu. Na Górze Przemienienia Piotr, Jakub i Jan doświadczyli obecności Boga, widzieli przez chwilę Jego chwałę. Bóg może i nam na moment pozwolić zobaczyć coś więcej. Jakie są twoje Góry Przemienienia? Pomyśl o momentach bliskości Boga. Trzeba je wpisać mocno w serce. By nie zapomnieć o nich w chwili próby, ciemności, opuszczenia, krzyża.

2. „Twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło”. Wyznajemy w Credo, że Chrystus jest „Bogiem z Boga, Światłością ze światłości”. Apostołowie widzieli na co dzień syna cieśli z Nazaretu w jego zwyczajności, cielesności, człowieczeństwie. Jezus spał, pocił się, płakał, męczył się, cierpiał, itd. Na Górze Przemienienia zobaczyli Jego Bóstwo. Wielki Bóg ukrywa się w tym, co małe, niepozorne, zwykłe. Nie lubi rozgłosu, manifestacji, bicia w bębny. Przemienienie Jezusa jest po to, by przemienić uczniów – umocnić naszą wiarę, byśmy dostrzegali blask Bożej chwały ukryty w zwyczajności, w małych (wielkich) ludzkich sprawach.

3. „Dobrze, że tu jesteśmy” – woła Piotr w uniesieniu. Człowiekowi jest tak cudownie być blisko Boga. To jest właśnie niebo. Dlaczego więc wciąż uciekamy od Niego? Czego się boimy? Dlaczego sprzedajemy Go za miskę soczewicy?

4. Przemienienie miało miejsce podczas żydowskiego Święta Namiotów, podczas którego Żydzi zamieszkują w namiotach (sukkot) na pamiątkę wędrówki ich przodków do Ziemi Obiecanej. Namioty przypominają opiekę Bożą na pustyni, są też znakiem tego, że jesteśmy pielgrzymami w stronę nieba. Piotrowi się pomyliło, nie chce namiotu dla siebie, ale dla Jezusa, Mojżesza i Eliasza. Tak jakby chciał mieć Boga „pod ręką”. Ale Bogiem nie można rozporządzać. Jego chwała jest jak obłok, czyli coś nieuchwytnego. Jedynym namiotem Boga na ziemi stał się Jezus („Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami”, a dosłownie „rozbiło namiot między nami”, J 1,14). My jesteśmy wciąż w drodze.

5. "Jego słuchajcie” – to jest konkret. Nie wystarczy zachwyt (choć jest ważny!). Trzeba zejść w doliny, w prozę życia. Być wiernym Górze Przemienienia oznacza słuchać Pana w codzienności. Przyjmować Jego słowo każdego dnia.

6. „Dotknął ich i rzekł: »Wstańcie, nie lękajcie się«”. Uczniowie boją się. Potrzebny jest dotyk i słowo Jezusa, aby doszli do siebie. „Wstańcie”, czyli powstańcie z ziemi, oddajcie Mi lęki. Jezus zapowiada zmartwychwstanie. Ale co uczniowie z tego rozumieli? Pewnie niewiele. Nasza droga wiary pełna jest znaków, których nie rozumiemy. Nie wiemy, o co chodzi Bogu. I nie musimy wiedzieć. On schodzi z nami w dolinę śmierci, obiecuje Przyszłość, czyli zmartwychwstanie. Trzeba zaufać dotykowi i słowu Pana, bardziej niż swojemu lękowi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama