Nowy numer 49/2020 Archiwum

Rozmowy na granicy

Szymon Hołownia, Ludzie na walizkach, Znak, Kraków 2008, s. 156

Cierpienie, choroba, ból, kalectwo, umieranie. Nie za często rozmawiamy na takie tematy. Boimy się ich albo zwyczajnie nie wiemy, jak o nich mówić. Szymonowi Hołowni udała się niełatwa sztuka. Jego najnowsza książka Ludzie na walizkach to zbiór rozmów z osobami, które dotknęły cierpienia. Chorzy, ich bliscy, lekarze mówią o swoich doświadczeniach, często bardzo dramatycznych, całkiem zwyczajnie, bez patosu, bez płaczliwego tonu. Opowiadają o tym, jak oswoili cierpienie, jak nauczyli się z nim żyć. Nie utracili nadziei, co więcej, dotykając granicy życia i śmierci, odkryli wiele nowych rzeczy.

„Nauczyłem się doceniać ciężkie chwile, niezbędny kontrast do chwil pięknych, przecież gdyby nie było nieszczęścia, nie wiedzielibyśmy, kiedy jesteśmy szczęśliwi, nie mielibyśmy żadnej skali. Nauczyłem się pokory, nauczyłem się godzić z tym, że mój czas przemija, że nie muszę już gonić w tym obłędnym wyścigu…” – wyznaje Krzysztof Kolberger, zmagający się od lat z nowotworem. Kazimierz Szałata stoczył najpierw walkę o zdrowie córki, a potem przeżył jej śmierć po potrąceniu przez samochód. „Cierpienie zawsze było i zawsze będzie, żebyśmy nie wiem ilu winnych ukarali, żebyśmy nie wiem ile wycięli organów, uśpili ludzi. To zdanie dla współczesnego Europejczyka brzmi jak herezja – zawsze będą pogrzeby” – mówi Szałata.

Książka przekonuje, że cierpienie ma i musi mieć miejsce w naszym życiu. Bolesne chwile mogą pomagać odkrywać rzeczy najważniejsze. Trzeba tylko mieć odwagę zajrzeć w oczy cierpieniu. Ostatecznie wszyscy jesteśmy ludźmi na walizkach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama