GN 48/2020 Archiwum

Kto chce być księdzem?

W części polskich seminariów duchownych odnotowano w tym roku więcej zgłoszeńniż w poprzednich latach. Czy dlatego, że w tym roku zmarł Jan Paweł II? Niekoniecznie.

Kandydat, który się zgłasza do seminarium duchownego w Polsce, składa szereg dokumentów. Podanie (często adresowane do biskupa), życiorys, metrykę chrztu, z adnotacją o przyjęciu bierzmowania, „świadectwa moralności” (opinie) podpisane przez proboszcza i katechetę, świadectwo zdrowia. W wielu diecezjach kandydaci muszą przygotować dwa różne komplety dokumentów: jeden dla seminarium, drugi dla wydziału teologicznego uniwersytetu, na którym będą studiować. W tym drugim komplecie powinien być dowód wniesienia opłaty rekrutacyjnej. Tak samo jak w dokumentach innych kandydatów. Kandydaci na księży nie są z tej opłaty zwolnieni.

Jakie są warunki przyjęcia? W Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym we Wrocławiu sformułowano je następująco: „szczera chęć służenia Bogu jako kapłan, wzorowa postawa moralna, wiek zasadniczo do 25. roku życia, odpowiednie uzdolnienia intelektualne, dobry stan zdrowia”. W innych seminariach są podobne.

Więcej, ale nie wszędzie
Rekrutacja do seminariów duchownych w Polsce trwa. Zakończy się we wrześniu. Dopiero wtedy będzie wiadomo, ilu młodych ludzi naprawdę wybrało drogę służby w Kościele. Już teraz jednak niektóre media twierdzą, że mamy do czynienia z gwałtownym wzrostem liczby powołań kapłańskich.

Istotnie, w wielu seminariach zgłoszeń jest więcej niż w ubiegłym roku. Potwierdzili to przełożeni seminariów m.in. w Lublinie, Olsztynie, Łowiczu, Łodzi, Bydgoszczy, Poznaniu, Opolu, Katowicach.
Jednak nie wszędzie tak jest. Wicerektor Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego św. Jana Chrzciciela w Warszawie, ks. dr Janusz Strojny, ze smutkiem w głosie mówi, że do jego seminarium nie zgłosiło się więcej chętnych.

Pod wpływemśmierci Papieża?
Zdaniem ks. dr. Władysława Sowy, prorektora Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach, śmierć Jana Pa-wła II stanowiła dla części kandydatów do kapłaństwa moment przełomowy przy podejmowaniu decyzji. Miała im pomóc przełamać obawy przed reakcją najbliższych, przed trudami kapłańskiego życia.

Przełożeni seminaryjni w innych diecezjach podchodzą jednak do tej tezy z dużą ostrożnością. Ks. dr Józef Kupny, rektor Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach, zwraca uwagę, że motywacje przyszłych alumnów są rozbudowane i raczej trudno tu mówić o kierowaniu się jedynie emocjami. W rozmowach wstępnych kandydaci mówili o Janie Pawle II jako autorytecie, nie wskazywali jednak bezpośrednio na fakt jego śmierci jako decydujący o wyborze stanu duchownego.

Ks. dr Joachim Waloszek, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Opolu, unikał w rozmowach z kandydatami zadawania wprost pytania o wpływ śmierci Papieża na ich przyjście do seminarium, jednak według niego nie miała ona decydującego znaczenia. Decyzja wyboru kapłaństwa kształtuje się długo. Wpływają na nią różni ludzie. Postać Jana Pawła II na pewno miała wpływ, ale nie mniej ważny jest wpływ znajomego księdza w parafii oraz formacja w różnych grupach i stowarzyszeniach.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama