Pierwsza runda mistrzostw zweryfikowała te opinie. Najlepsze wrażenie zrobiły właśnie drużyny z góry zakwalifikowane jako dostarczyciele punktów: Arabia Saudyjska, USA, Kanada czy Japonia. I nie chodzi tylko o sensacyjne rozstrzygnięcia, ale zaprezentowane przez nie styl, wolę walki, radość płynącą z gry. Na tym tle wyrachowanie polskiej drużyny raziło bardziej niż osiągane wyniki. Zbigniew Boniek oglądający nasz mecz we włoskiej telewizji przekazywał polskim dziennikarzom zdumienie tamtejszych komentatorów i pytania, gdzie się podziała słynna polska fantazja, której nie brak z pewnością drużynom z krajów niżej notowanych.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








