Nowy numer 5/2023 Archiwum

Mężczyzna musi być twardym wojownikiem, ale wrażliwym

„Cnota męstwa nie oznacza brawury i nieodpowiedzialnego ryzykanctwa” – powiedział bp Krzysztof Włodarczyk podczas VI Męskiego Oblężenia Jasnej Góry. Ogólnopolskiemu spotkaniu towarzyszyło hasło „Mężczyźni u Maryi – Wspólna droga”.

Podczas nauki wygłoszonej do mężczyzn biskup bydgoski zauważył, że w „czasach feminizmu i politycznej poprawności, wprowadzanie rozróżnień ze względu na płeć, może łatwo narazić na zarzut seksizmu i dyskryminacji”.

Przywołał niemieckojęzyczny magazyn „Emma”, w którym biolog Christiane Nulsslein-Volhard wyjaśniła, że podstawowe zasady biologiczne dotyczące seksualności obalają transpłciowość. „Wszystkie ssaki mają dwie płcie, a człowiek jest ssakiem” – cytował Nusslein-Volhard, noblistkę z 1995 roku w dziedzinie fizjologii i medycyny za badania nad wczesnym rozwojem embrionalnym. Zapytana, czy ludzie mogą zmienić płeć, nie miała wątpliwości. „To bez sensu! To myślenie życzeniowe” – odpowiedziała. „Są ludzie, którzy chcą zmienić płeć, ale nie mogą tego zrobić… Ludzie zachowują płeć przez całe życie” – cytował.

Bp Włodarczyk przypomniał, że zarówno kobieta jak i mężczyzna różnią się między sobą w poszczególnych wymiarach człowieczeństwa: fizycznym, psychicznym i duchowym, zachowując tę samą godność.

Duchowny wskazywał, że męstwo jest cnotą wytrwałości w obliczu trudności i stałości w dążeniu do dobrych celów. - W sytuacjach granicznych uzdalnia do wyrzeczenia się siebie aż do ofiary z życia. Cnota męstwa nie oznacza jakiejś brawury i nieodpowiedzialnego ryzykanctwa, ale – wręcz przeciwnie – zawsze ma na uwadze dobro i bezpieczeństwo innych – tłumaczył.

Według bp. Włodarczyka, jeszcze głębiej niż męstwo, ducha mężczyzny określa ojcostwo. – Niektórzy mówią, że kryzys współczesnej rodziny to przede wszystkim ten dotyczący ojcostwa. Wielu mężczyzn nie chce wyrosnąć z chłopięco-kawalerskich przyzwyczajeń. Taka postawa prowadzi do płodności bez odpowiedzialności – przestrzegał.

Bp Włodarczyk przewodniczył również Mszy św. na wałach. W czasie homilii zachęcił mężczyzn, by byli prawdziwymi uczniami Chrystusa i dziećmi Maryi, wskazując rycerskość i główne cnoty każdego rycerza.

Na Jasną Górę przybyli przedstawiciele męskich ruchów i wspólnot. Temat wydarzenia nawiązywał do problematyki przeżywanego w Kościele synodu. Były warsztaty i świadectwa.

– Każdy mężczyzna, oprócz tego, że jest twardym wojownikiem, musi być wrażliwy. W sposób szczególny mam na myśli tych, których Pan Bóg nam powierzył – powiedział Andrzej Lewek z krakowskiej wspólnoty „Mężczyźni św. Józefa”, jeden z organizatorów. – Mamy żony, dzieci, które potrzebują, by podejść z sercem, wyczuciem, empatią. Tego wciąż musimy się uczyć. Źródłem jest dla nas słowo Boże, Eucharystia – dodał Lewek.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama