Nowy numer 25/2018 Archiwum

Pochwała Internetu

Nie możemy pozwolić, by zwiedli nas ci, którzy postrzegają nas jedynie jako konsumentów na rynku nieograniczonych możliwości, gdzie sam wybór staje się dobrem, nowość udaje piękno ...

Doniesienia o cofnięciu ekskomuniki biskupów lefebrystów do tego stopnia zdominowały tematykę medialnych doniesień, że orędzie to zostało ledwo zauważone. A szkoda. Bo papież poruszył w nim niezwykle aktualną kwestię korzystania z najmłodszego medialnego dziecka współczesnej cywilizacji.

Choć większość orędzia dotyczy możliwości realizacji w Internecie odwiecznego pragnienia spotykania się ludzi, mnie uderzył zacytowany na wstępie fragment. Choć zgadzam się z opinią, że Internet jest wielkim śmietnikiem, to jednocześnie uważam, iż jest najbardziej demokratycznym medium. Bo daje możliwość zabrania głosu także tym, z których zdaniem mało kto się nie liczy.

Nie mam złudzeń. Wolność dziennikarza – telewizyjnego, radiowego czy prasowego – sięga tak daleko, jak pozwala wola właściciela stacji telewizyjnej czy radiowej albo pisma. O kształcie mediów decydują więc ci, którzy mają pieniądze. I to duże. Dziś media skupione są w dużej mierze w rękach ludzi – delikatnie mówiąc – niezbyt sprzyjających temu, co dla chrześcijan ważne i cenne. Internet to prosty i stosunkowo tani sposób na przełamanie tego monopolu. Grzechem byłoby z tej możliwości nie korzystać.

Czytaj codzienne komentarze w portalu Wiara.pl

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama