Nowy numer 33/2022 Archiwum

Zastrzyk energii?

Nadużywanie napojów energetycznych jest niebezpieczne dla zdrowia. Niestety po takie produkty sięgają nie tylko dorośli, lecz także nastolatki, a nawet dzieci.

W ostatnim czasie do debaty publicznej powrócił problem szkodliwości energetyków. To zasługa grupy rodziców i nauczycieli, którzy zwrócili się w tej sprawie do posła PiS Patryka Wichra. Parlamentarzysta poruszył ten temat podczas ostatniego posiedzenia Komisji Zdrowia (23 czerwca). Powołując się na doświadczenia innych państw, postulował wprowadzenie zakazu sprzedaży takich produktów osobom niepełnoletnim. O tym, czy ten pomysł zostanie wcielony w życie, przekonamy się najwcześniej w listopadzie br. Do tego czasu Ministerstwo Zdrowia ma zebrać informacje na temat skali problemu nadmiernego spożywania energetyków przez młodzież. Później członkowie komisji rozpoczną dyskusję na ten temat.

Zatrucie kofeiną

Energetyk jest zwykle gazowanym napojem bezalkoholowym, mającym działanie pobudzające. Standardowo w skład takiego produktu wchodzą kofeina, tauryna i duża ilość cukru. Do niektórych dodawane są także m.in. inozytol, żeń-szeń, karnityna czy witaminy z grupy B. Po upływie od 15 do 40 minut od wypicia takiego płynu poprawie ulegają czujność i koncentracja. W tym czasie organizm wchłania bowiem kofeinę. Za jej sprawą źrenice się rozszerzają, wzrasta ciśnienie tętnicze, a wątroba zwiększa poziom cukru we krwi. Wówczas trzustka wydziela insulinę, jednocześnie dochodzi do zablokowania receptorów adenozyny w mózgu. Proces ten zapobiega senności.

Po upływie godziny organizm zaczyna jednak zwalniać. Dochodzi do spadku poziomu cukru we krwi. Odczuwamy wtedy zmęczenie, a po kilkunastu godzinach, gdy kofeina całkowicie zniknie z krwiobiegu, nasz organizm zaczyna łaknąć kolejnego napoju. Tak rodzi się uzależnienie fizjologiczne. Jakie mogą być jego konsekwencje? – Spożywanie takich produktów w zbyt dużych ilościach prowadzi do ostrego zatrucia kofeiną. Jego pokłosiem mogą być zaburzenia nastroju i zachowania, wymioty, zaburzenia rytmu serca, drgawki, a nawet śmierć. Nadużywanie takich napojów może także przyczynić się do występowania cukrzycy i napadów padaczki – mówi „Gościowi” Magdalena Kubik, dietetyk.

W tym kontekście zasadne wydaje się pytanie o wpływ na nasze zdrowie kawy. Napój ten zawiera bowiem podobne ilości kofeiny co energetyki. Czy to oznacza, że jest dla nas równie szkodliwy? – Pod względem ilości kofeiny napoje te są rzeczywiście porównywalne. Kawa jest jednak produktem naturalnym, który dostarcza naszemu organizmowi polifenoli, wykazujących działanie antyoksydacyjne. Jeśli jej nie słodzimy, to – w przeciwieństwie do energetyków – nie zawiera zbyt wielu kalorii. Wydaje się zatem lepszym wyborem, oczywiście w rozsądnych ilościach – podkreśla Magdalena Kubik.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama