Nowy numer 42/2020 Archiwum

Strój jest OK, choć wyglądam jak misiek

Gdańsk. Choć rok szkolny się zaczął, wiele gdańskich szkół nie zdążyło wprowadzić regulaminowych szkolnych mundurków. Nowy strój można jednak zobaczyć w Gimnazjum nr 26 w Gdańsku.

Tutaj szkolny mundurek składa się z błękitnego polo ze znakiem szkoły i granatowej bluzy dla chłopców oraz rozpinanego sweterka dla dziewczyn. – W przyszłości będziemy chcieli wprowadzić jeszcze dopasowane do mundurka spodnie dla chłopców i spódniczki dla dziewcząt – mówi wicedyrektor szkoły Liliana Gdowska. Koszt szkolnego wyposażenia obowiązkowego wyniósł ok. 80 zł.

Okazał się jednak dla niektórych zbyt duży i dlatego szkoła zdecydowała się skierować podanie do kuratorium o dofinansowanie dla najuboższych uczniów. Zanim Gimnazjum 26 zdecydowało się na wprowadzenie mundurków, otrzymało wiele propozycji od różnych mniejszych i większych, bardziej i mniej wiarygodnych firm odzieżowych. – Była propozycja nawet od jednej firmy, która chciała sprowadzić mundurki aż z Londynu.

Trzeba było jednak zaliczkę zapłacić od razu. Nie było to możliwe, a i forma nieco nam podpadała – wyjaśnia wicedyrektor szkoły. Uczniowie chyba do nowej formy jeszcze się nie przekonali. – Strój jest OK, chociaż bluza jest trochę za duża. Wyglądam w niej jak misiek – tłumaczy Łukasz Matysiak. Dziewczyny mają nieco lepiej, bo ich swetry są zapinane na zamek.

– I tak na początku rękawy były za długie – dodaje Magdalena Zwara. Wielu jednak podkreśla, że teraz nareszcie w szkole skończy się rewia mody. – Krótkie spódniczki, bluzeczki do połowy brzucha, na które niestety zgadzają się rodzice, nie będą już miały miejsca na szkolnych korytarzach – mówi Liliana Gdowska.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama