Nowy numer 27/2022 Archiwum

"Wygrana Rosji otworzyłaby puszkę Pandory"

Tak uważa Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Jak ocenił, stawką wojny na Ukrainie jest to, jak będzie wyglądać jutrzejszy świat.

Dlaczego świat poświęca więcej uwagi Ukrainie niż Afryce i Wschodowi? Taką narrację promują rosyjscy agenci wpływu. Jedynie rosyjscy barbarzyńcy mogą porównywać ze sobą tragedie" - napisał Podolak w niedzielę na Twitterze.

Według niego wojna na Ukrainie "to nie jest lokalny konflikt czy kryzys humanitarny". "To kwestia tego, jakim będzie jutrzejszy świat" - oznajmił.

Przeczytaj też: Rosyjskie obietnice odszkodowań za utracone mienie okazały się oszustwem

Jeśli pozwoli się Rosji wygrać - kontynuował - to otworzona zostanie puszka Pandory, a ludzkość będzie cofnięta do wieków ciemnych. Każdy autokrata będzie mógł prowokować konflikty terytorialne, zajmować kraje, niszczyć narody - ostrzegł Podolak.

Podsumował, że powstrzymanie Rosji jest wspólną misją cywilizowanych państw. "Jest jeszcze czas, ale pora się pospieszyć" - zaapelował.

Sytuacja na Ukrainie: Relacjonujemy na bieżąco

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najnowsze