Nowy numer 4/2019 Archiwum

Ufam – jak to trudno powiedzieć

My to mamy szczęście. Dwoje największych ludzi na świecie to Polacy. Pierwszy to oczywiście Jan Paweł II, i co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

Ale co z tą drugą osobą? Druga urodziła się we wsi Głogowiec, parafia Świnice Warckie, nosiła pospolite imię i nazwisko Helena Kowalska, a dzisiaj znana jest jako święta siostra Faustyna.

Czy nie przesadziłem, zaliczając siostrę Faustynę do najważniejszych postaci XX wieku? Ani trochę. Jej portrety, a jeszcze bardziej obrazy Bożego Miłosierdzia można spotkać w kościołach i domach na całym świecie. Oprócz Jana Pawła II nie ma drugiego Polaka, który byłby na świecie tak znany. Na dodatek kult Bożego Miłosierdzia będzie w przyszłości przybierał na znaczeniu.

Co takiego wielkiego zrobiła siostra Faustyna? Na pozór nic imponującego: zawsze słuchała Pana Boga i miała do Niego pełne zaufanie. Jak się okazuje, nie jest to wcale powszechna cecha. Człowiek ma paskudną skazę, że zwykle wszystko wie lepiej, również lepiej od Pana Boga. Ten kłopot ludzie mają już od grzechu Adama i Ewy. Sami wiedzą lepiej, co jest dla nich dobre. Bogu ufają, ale nie zawsze i nie we wszystkich sprawach. Z Faustyną było inaczej.

Jeżeli Jezus kazał jej namalować obraz – co wydawało się niedorzecznością – tak długo za tym chodziła, aż dopięła swego. Zaufała Jezusowi. Jeżeli Jezus nakazał jej starania o to, by na całym świecie było obchodzone Święto Bożego Miłosierdzia, zaufała, że tak się stanie, choć pomysł wydawał się absurdalny. Zaufać Bogu – zawsze i we wszystkich sprawach – to klucz do wielkości.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji