Nowy numer 16/2021 Archiwum

Lockdown na ostro, czyli jak to się robi w innych krajach

W związku z epidemią koronawirusa liczne obostrzenia obowiązują w wielu europejskich krajach - nie tylko w Polsce - wynika z zestawienia prezentowanego w czasie czwartkowej konferencji prasowej premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

Na czwartkowej konferencji zaprezentowano szereg obostrzeń, które będą obowiązywały od soboty. Związane jest to z dużą liczbą osób zakażonych. Z prezentacji pokazywanej w czasie konferencji prasowej wynika, że wśród zakażonych koronawirusem dominuje brytyjska mutacja - stanowi 70 proc. Najwięcej zakażeń na 100 tys. mieszkańców ma miejsce w woj. śląskim - 79,2, woj. mazowieckim - 73,8, woj. wielkopolskim - 69,3.

Na prezentacji zaprezentowano też informacje dotyczące obostrzeń w innych krajach w Europie. W Irlandii do 5 kwietnia wyjście z domu możliwe jest tylko w wyjątkowych przypadkach, można się od niego oddalić do 5 km. Nie można się też odwiedzać w domach - wyjątkiem jest opieka np. nad seniorem.

W Holandii obowiązuje godzina policyjna od godz. 21 do 4.30. W domu nie można gościć więcej niż jedną osobę. Również w Belgii obowiązuje godzina policyjna. Salony fryzjerskie i piękności nieczynne są do 25 kwietnia, a praca zdalna jest obowiązkowa wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Fryzjerzy nieczynni są też w Czechach i w Anglii.

Godzina policyjna obowiązuje we Francji. Nie można przemieszczać się dalej niż na 10 km od domu. Pomiędzy regionami nie można się przemieszczać również w Portugalii, Włoszech, Niemczech czy Irlandii.

Centra handlowe nieczynne są w wielu europejskich krajach - wynika z zestawienia KPRM. Są to m.in.: Portugalia, Włochy Irlandia, Czechy i Anglia. Szkoły, w różnym zakresie - w zależności od poziomu kształcenia - są zamknięte w Czechach, Irlandii, Niemczech, Grecji czy we Włoszech.

Obowiązek noszenia maseczek dotyczy (w pomieszczeniach i transporcie publicznym) Niemiec, Irlandii, Holandii, Wielkiej Brytanii. W Portugali i Czechach jest on szerszy.

W Finlandii rząd chce wprowadzić w pięciu miastach, w tym w Helsinkach, nakaz pozostawania w domach. Przez trzy tygodnie mieszkanie będzie można opuszczać tylko w uzasadnionych sytuacjach. Decyzję musi zatwierdzić parlament.

Według propozycji rządu kierowanego przez premier Sannę Marin będzie można wychodzić z domu tylko do pracy, po zakupy, odprowadzając dzieci do przedszkola czy udając się do lekarza. Na świeżym powietrzu będzie też można uprawiać sport w towarzystwie najwyżej dwóch osób spoza swojego gospodarstwa domowego.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama