Nowy numer 48/2020 Archiwum

Aniołowie dzieci wpatrują się w Boga

Pochowanie dziecka zmarłego przed urodzeniem jest wyrazem miłosierdzia i nadziei na jego zbawienie, mimo że nie było ono ochrzczone.

Posłuchajcie historii małżeństwa, którego dziecko zmarło trzy miesiące przed terminem porodu. Ślub wzięli pod koniec lat 80. Pół roku później poczęło się dziecko. Chciane i oczekiwane. On miał 25 lat, pracował, ona 23, studiowała. Bardzo troszczyli się o nienarodzone dziecko, ciążę prowadziła polecona lekarka. Chociaż ona miała wrażenie, że brzuch jest za mały, ginekolog zapewniała, że wszystko jest w porządku. Dramat zaczął się wigilijną noc. Rozbolał ją brzuch, zaczęła plamić, z czasem coraz bardziej. Rano w Boże Narodzenie pojechali do szpitala, w którym pracowała prowadząca ciążę lekarka. Ta stwierdziła, że dziecko nie żyje. Nie przyjęła kobiety na oddział, lecz odesłała do innego szpitala. Trudno opisać ból i przerażenie małżonków, kiedy uświadomili sobie, że kobieta nosi pod sercem martwe dziecko. Poszli do kościoła. Nie mieli pretensji do Boga, raczej modlili się o Jego pomoc. Zabieg usunięcia nieżyjącego dziecka odbył się w narkozie, metodą stosowaną przy aborcji. Przyczyna śmierci nie została stwierdzona. Nikt im nie powiedział, jaka była płeć dziecka, co się stało z jego szczątkami, czy mają prawo je zabrać, urządzić katolicki pogrzeb. Znajoma, która poroniła wcześniej, pocieszała, że będą mieli następne dzieci, ksiądz zapewniał Bożym miłosierdziu, a rodzina, że jeszcze wszystko przed nimi. Jednak tak naprawdę zostali ze swoim bólem sami. Mijały miesiące, lata, ale to dziecko wciąż było w ich pamięci, wciąż modlili się o jego zbawienie. Gdy urodziły się i dorosły kolejne dzieci, rodzice powiedzieli im, że mają rodzeństwo, które zmarło. Spytały o imię. Małżonkowie nie wiedzieli, co odpowiedzieć. Po namyśle kobieta stwierdziła, że Paweł. Zawsze miała przeczucie, że to był chłopiec. Dzieci pytały, czy jego dusza jest w niebie i czy może być ich orędownikiem. Oni mieli świadomość, że w Kościele toczy się dyskusja na temat zbawienia dzieci, które zmarły bez chrztu. Dla nich jako ludzi wierzących jest jednak oczywiste, że Paweł jest zbawiony. Czasami we wspólnych modlitwach żyjące dzieci zwracają się do Pawła o orędownictwo.

Prawo świeckie i kościelne

Po 30 latach od tamtego wydarzenia sprawa pogrzebu dziecka zmarłego przed urodzeniem wygląda zupełnie inaczej. Zarówno w świetle prawa świeckiego, jak i reguł kościelnych. Rodzicie mają prawo odebrać ciało zmarłego przed urodzeniem dziecka ze szpitala, a Kościół dopuszcza pogrzeb według specjalnej liturgii. Choć praktyka taka jest coraz bardziej powszechna, nie wszyscy mają świadomość, że taka możliwość istnieje. Dlatego staraniem Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin (KODR) KEP ukazało się „Kompendium pastoralne o rodzinnym pogrzebie dziecka martwo urodzonego i towarzyszeniu w żałobie osieroconej rodzinie”. Opracował je Piotr Guzdek z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka w Krakowie. Ta niezwykle cenna praca powinna być prezentowana na kursach przedmałżeńskich, aby rodzice, których dotknie podobna tragedia, wiedzieli, gdzie mogą uzyskać informacje o regulacjach prawnych związanych z pochówkiem; znajdą w nim też odpowiednie formularze. Największą wartością kompendium jest część mówiąca o tym, jak po chrześcijańsku przeżyć żałobę po stracie dziecka. Dla księży dokument ten z pewnością będzie pomocą w pracy duszpasterskiej z rodzinami, które utraciły dziecko. Kapłani znajdą tu też teksty liturgiczne związane z pogrzebem dziecka, a także modlitwy i pieśni na tę okoliczność. Informowanie o możliwości pochówku martwo urodzonego dziecka powinno być ważną praktyką w pracy duszpasterskiej księży w parafii.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Bogumił Łoziński

Zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Polska”.
Pracował m.in. w Katolickiej Agencji Informacyjnej jako szef działu krajowego, oraz w „Dzienniku” jako dziennikarz i publicysta. Wyróżniony Medalem Pamiątkowym Prymasa Polski (2006) oraz tytułem Mecenas Polskiej Ekologii w X edycji Narodowego Konkursu Ekologicznego „Przyjaźni środowisku” (2009). Ma na swoim koncie dziesiątki wywiadów z polskimi hierarchami, a także z kard. Josephem Ratzingerem (2004) i prof. Leszkiem Kołakowskim (2008). Autor publikacji książkowych, m.in. bestelleru „Leksykon zakonów w Polsce”. Hobby: piłka nożna, lekkoatletyka, żeglarstwo. Jego obszar specjalizacji to tematyka religijna, światopoglądowa i historyczna, a także społeczno-polityczna i ekologiczna.

Kontakt:
bogumil.lozinski@gosc.pl
Więcej artykułów Bogumiła Łozińskiego

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także