Nowy numer 23/2020 Archiwum

Silna psychika Komisji Europejskiej

W czasie epidemii niełatwo zachować równowagę psychiczną. Niektórym udaje się jednak uniknąć zarówno depresji, jak i paniki.

W czasie epidemii niełatwo zachować równowagę psychiczną. Siedzenie w domu, izolacja albo przeciwnie – ciągłe przebywanie na kilku metrach kwadratowych z gromadką dzieci, do tego poczucie bezradności, obawy o przyszłość i ciągle spływające informacje o kolejnych przypadkach zachorowań... Nietrudno wpaść w panikę albo pogrążyć się w depresji. Co zatem robić?

Jednym ze sposobów na depresję jest trzymanie się stałego harmonogramu dnia. Nawet jeśli nie chodzimy do pracy, to wstajemy rano na przykład o 7.00, jemy obiad o 14.00 i kładziemy się o 22.00. Jeśli mieliśmy zaplanowane zajęcia, które pomimo ograniczeń da się wykonać, to je wykonujemy, choćby do niczego nie służyły. To lepsze niż gapienie się w ścianę albo oglądanie jednego serialu za drugim. Przed paniką może z kolei chronić odcięcie od smutnych informacji. Śledzenie wiadomości o postępach epidemii, krachu ekonomicznym i drakońskich mandatach za wyjście z domu nakręca emocje, a w walce z wirusem i tak nie pomoże.

Przykład, jak radzić sobie z depresją i paniką, dała nam wszystkim Unia Europejska. Od ponad 2 lat w Trybunale Sprawiedliwości UE toczyła się sprawa przeciw Polsce, Czechom i Węgrom, które odmówiły udziału w systemie relokacji uchodźców. Ktoś mógłby uznać, że w czasie pandemii można by machnąć ręką na proces, który od początku miał czysto symboliczne znaczenie, bo system padł jeszcze w 2017 r., więc nawet skazujący wyrok nie spowodował, że sądzone kraje muszą kogokolwiek przyjmować. Jednak Trybunał nie dał się depresji i doprowadził zaplanowaną sprawę do zwycięskiego końca.

Z kolei Komisja Europejska pokazała, że nawet jeśli wykonywana praca wymusza na człowieku kontakt z mediami, to złych wiadomości można uniknąć. Nie wiem, czy urzędnicy KE odcinają się od informacji fizycznie czy mentalnie, ale robią to bardzo skutecznie. Przed kilkoma dniami poinformowali bowiem, że pomimo pandemii nadal będą forsować tzw. zielony ład, a nawet zamierzają zaostrzyć (w porównaniu z niedawnymi planami) rygory, które mają być wprowadzone. Ktoś zastraszony doniesieniami o światowym krachu mógłby się zastanawiać, czy to dobry moment na realizację najdroższego przedsięwzięcia w dziejach UE. Mógłby pytać, czy w czasie nieuchronnego kryzysu gospodarczego należy nakładać wydatki i ograniczenia jednocześnie na przemysł, energetykę, rolnictwo, budownictwo i transport. Może nawet zacząłby się obawiać, że skoro jeden kraj opuścił już Unię, to być może także inne państwa uznają, że wstępowały do UE po to, żeby pomóc swoim gospodarkom, a nie po to, żeby je zarzynać, więc może... Aż boję się kończyć. Komisja na szczęście się nie boi. Zamiast wpaść w panikę, prze do przodu, ile sił w dyrektywach.

I to jest psychika. Tak trzeba żyć.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jakub Jałowiczor

Dziennikarz działu „Polska”

Absolwent nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynał w radiu „Kampus”. Współpracował m.in. z dziennikiem „Polska”, „Tygodnikiem Solidarność”, „Gazetą Polską”, „Gazetą Polską Codziennie”, „Niedzielą”, portalem Fronda.pl. Publikował też w „Rzeczpospolitej” i „Magazynie Fantastycznym” oraz przeprowadzał wywiady dla portalu wideo „Gazety Polskiej”. Autor książki „Rzecznicy”. Jego obszar specjalizacji to sprawy społeczno-polityczne, bezpieczeństwo, nie stroni od tematyki zagranicznej.
Kontakt:
jakub.jalowiczor@gosc.pl
Więcej artykułów Jakuba Jałowiczora

Zobacz także

  • podajnik
    08.04.2020 11:26
    Wprowadzanie zielonego ładu w czasach epidemii to jest pomysł ideologiczny na miarę Unijnych możliwości.
    W Hiszpanii kilkanaście dni temu w trakcie zarazy przeszedł marsz pod znakiem Homo i patronatem zielonego czy raczej czerwonego prezydenta.
    A w szpitalu obok zmarło kilkadziesiąt osób na wirusa tego dnia.
    doceń 13
  • Abdiel
    08.04.2020 12:50
    Francuski rząd zapewnia, że kobiety nadal będą miały dostęp do dobrowolnego zakończenia aborcji pomimo zakłóceń spowodowanych epidemią koronaawirusa.
    Rząd UK zezwolił Angielkom na przeprowadzanie aborcji farmakologicznej w domu na czas pandemii. Wystarczy telefoniczna konsultacja z lekarzem.
    Od 1 kwietnia 2020 roku brytyjska służba zdrowia będzie może odmówić pomocy pacjentom homofobicznym, rasistowskim lub seksistowskim.
    Czy wieża Babel istniała naprawdę, a może to opis Unii Europejskiej, która chce, byśmy mówili jednym genderowym językiem?
    Myślę, że plaga koronawirusa, to nie ostatnia, która nas spotka.
  • szymon
    08.04.2020 17:07
    Instytucja UE to dziesiątki tysięcy ludzi wykonujących "pracę" zbędną i szkodliwą.
    doceń 7
  • Rafaello
    08.04.2020 20:02
    Proces może i symboliczny, ale ludzie na pewno nie. To są miliony ludzi stłoczonych dzisiaj w obozach w Turcji, w Grecji, którzy nie będą nawet mieli szans na przyzwoitą opiekę medyczną gdy ktoś niechcący tam trafi z koronawirusem.

    Polakom chyba zdawało się że jak nie przyjmą uchodźców to też nie przyjdą do nich problemy takie same jakich doświadczają uchodźcy: braku bezpieczeństwa, niepewności jutra. Europa wydawała się być bogatą enklawą, której problemy biednego świata nie dotyczą. Nie wiem czy TSUE ma mocne nerwy, w każdym niektórzy, jak widzę, mieli mocne nerwy tylko gdy problem dotyczył ludzi żyjących gdzieś daleko.

    Dla mnie uchodźcy to tacy współcześni Łazarze. Bardziej niż śmierci boję się tego czy Jezus nie upomni się o tych ludzi. Bogacz poszedł do piekła nie za łamanie Dekalogu, bo nie ma nic o tym by kogokolwiek zabił, czy cudzołożył, czy oszukał. Jedyną jego winą było to, że nie zauważył za życia Łazarza.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji