Nowy numer 08/2020 Archiwum

Sensacja adhortacji

Gdy ludzie sobie coś wymyślą i przez dłuższy czas się tego spodziewają, to w końcu stają się tego pewni. Taka ciąża urojona.

Przed tygodniem Marcin Jakimowicz pytał: „A czy Ty skomentowałeś już adhortację, której nie czytałeś?”. Chodziło oczywiście o adhortację po synodzie nt. Amazonii.
Wielu, owszem, skomentowało i potępiło papieża za „niszczenie Kościoła”. Franciszek miałby to robić poprzez „faktyczne zniesienie celibatu”, „zgodę na święcenia kobiet” i jeszcze parę rzeczy. Wielu innych natomiast zdążyło już za to samo papieża pochwalić.

Dzięki temu przez wiele tygodni ludzkość miała intelektualne zajęcie i możliwość toczenia gorących sporów na nieistniejący temat.

Bo temat nie istnieje. Po prostu. Opublikowany dziś tekst adhortacji papieża na temat Amazonii "Querida Amazonia" zupełnie nie pasuje do adhortacji wirtualnej, stworzonej przez publicystów, internautów, tradycjonalistów i liberałów, watykanistów i cyklistów. Takie słowa jak „viri probati”, „celibat” czy „diakonat kobiet” w ogóle w dokumencie "Querida Amazonia" nie występują. Jest za to mowa o fundamentalnym znaczeniu Eucharystii. „Nie zbuduje się żadnej wspólnoty chrześcijańskiej, jeśli nie jest ona zakorzeniona w celebracji Najświętszej Eucharystii” – powtarza za soborem papież. Mówi też o tym „co jest najbardziej specyficzne dla kapłana, do czego nie można delegować”. Tylko kapłan może wypowiedzieć „To jest ciało moje” i „Odpuszczam tobie grzechy”.

O świeckich też jest mowa. O tym, co mogą i powinni robić w Kościele. „Kościół o twarzach amazońskich wymaga stałej obecności dojrzałych liderów świeckich” – czytamy. Papież poświęca tu więcej miejsca roli kobiet. „Przez stulecia kobiety podtrzymywały w tych miejscach [w Amazonii – FK] Kościół przy życiu, z godnym podziwu poświęceniem i żarliwą wiarą. One same na Synodzie poruszyły nas wszystkich swoim świadectwem” – pisze Franciszek. Nazywa jednak redukcjonizmem myślenie, „że można by kobietom udzielić statusu i większego udziału w Kościele tylko wtedy, gdyby otrzymały dostęp do sakramentu święceń”. Mało tego, Ojciec Święty stwierdza, że takie spojrzenie „faktycznie ograniczyłoby perspektywy, poprowadziłoby nas do klerykalizacji kobiet, pomniejszyłoby wielką wartość tego, co już dały i w subtelny sposób spowodowałoby zubożenie ich niezbędnego wkładu”. Owszem, kobiety, pisze papież, „powinny mieć dostęp do funkcji, jak również do posług kościelnych, które nie wymagają sakramentu święceń i pozwalają im lepiej wyrazić ich własną rolę”.

Dokument podejmuje temat inkulturacji jako metody misyjnej, wśród nich mówi o „inkulturacji liturgii”. „Nie uciekamy od świata ani nie zaprzeczamy naturze, kiedy chcemy spotykać się z Bogiem” – przypomina Franciszek, po czym stwierdza, że „pozwala to nam podjąć w liturgii wiele elementów doświadczenia ludów pierwotnych w ich intymnym kontakcie z naturą i zachęcać do rodzimych wyrazów w pieśniach, tańcach, obrzędach, gestach i symbolach”.

Czy to oznacza stworzenie kolejnego rytu Mszy św.? A jeśli tak, to co? W Kościele katolickim funkcjonują 23 różne obrządki, dlaczego nie może być amazońskiego? Żadna w tym sensacja. Cyryl i Metody nie takie rzeczy robili wśród Słowian.

Zresztą, ogólnie mówiąc, sensacją adhortacji papieża Franciszka "Querida Amazonia" jest brak sensacji. Kolejny raz okazało się – ku zaskoczeniu jednych i rozczarowaniu drugich – że papież jest katolikiem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

  • Anonim (konto usunięte)
    12.02.2020 12:36
    Nieszczęściem dzisiejszych czasów jest komentowanie plotek, domysłów, medialnych sensacji bez pokrycia.
    Takie mamy czasy, że i zapewne w tej Adhortacji znajda się tacy, co wyszukają jakiś ukrytego, drugiego dna, jak to było z Adhortacją na temat rodzin.
    doceń 8
  • saherb
    12.02.2020 21:16
    Nie chodzi o treść, ale o skutki i o to, czego tam nie napisano, a papież może zrobić "po swojemu".
    doceń 4
  • spe
    13.02.2020 10:11
    Dziś już można odnieść się do tekstu adhortacji i moim zdaniem widać w nim wyraźnie, że temat "viri probati" jest przeznaczony do kontynuowania. W tym punkcie dokument posynodalny nie został zamknięty. Co będzie dalej - zobaczymy.
  • Andda
    14.02.2020 08:59
    No cóż, szkoda, że nie przyszło Panu do głowy, że może to dzięki postawie obśmiewanych wiernych z "urojoną ciążą" tekst jest, jaki jest. I że gdyby nie protesty wobec "Instrumentum laboris" czy jazdy z Pachamamą (której zresztą Pan bronił), a w końcu mocy głos papieża Benedykta, w adhortacji być może znalazłyby się różne postępowe tezy.
    doceń 5
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji