Nowy numer 22/2020 Archiwum

Fascynacje Marty Kwaśnickiej

Jej proza jest czymś w rodzaju nawracania za pomocą kultury wysokiej.

Żywoty równoległe

Pokolenie Marty Kwaśnickiej wciąż nie ma swojego portretu w literaturze. „Pomyłka” jest jedynie jego szkicem, zbiorem impresji, uderzająco celnych obserwacji. Zamiast socjologicznego opisu autorka wybiera metaforę. Niewyszukaną, bliską naszym doświadczeniom. Wiadomo, jeden dobrze wybrany obraz może powiedzieć więcej niż sążnista analiza. Niech to będzie obraz klatki schodowej w bloku z wielkiej płyty. „W klatce zwykło się znać wszystkich. Miało się przynajmniej pobieżną świadomość rodzinnych historii, jakie toczyły się na poszczególnych piętrach. Kolejne pokolenie przejmowało mieszkanie po rodzicach, a klatka przybierała kształt przysiółka”. Ot, taki obraz jak w kultowym niegdyś serialu „Alternatywy 4”. Polska w pigułce. Dziś klatka niby ta sama, ale… „W Warszawie było inaczej. Sąsiadów nie znało się wcale. Lokatorzy zmieniali się zdecydowanie zbyt często, żeby porządnie się z nimi opatrzyć. Budynek dostarczał przejściowego lokum pracownikom warszawskich korporacji, studentom i rodzinom na dorobku. Żyliśmy więc równolegle, ale nie wspólnie”. W innym opowiadaniu źródłem podobnych obserwacji staje się krakowska kamienica, przypominająca już wieżę Babel ze względu na wielość nacji zaludniających poszczególne piętra.

Jeśli szukać jakiegoś wspólnego mianownika różnych historii z kolejnych etapów życia bohaterki – narratorki, mającej wiele wspólnego z autorką, może to być niestałość. Młode małżeństwo – mimo wysokich kwalifikacji i dobrej woli – nie może się nigdzie zakorzenić. Ale wszyscy z tego pokolenia mają podobnie, jedni z konieczności, inni z wyboru. Nie ma też stałych punktów odniesienia, ludzie zmieniają pomysły na siebie, lokale – właścicieli, centra miast przypominają hotele. Wystarczy nie tak długa nieobecność, by mieć problem z rozpoznaniem charakterystycznych niegdyś miejsc. Wszystko jest jakoś mało rzeczywiste, nie do końca realne. Jak dzwoniący bez przerwy telefon (w otwierającym książkę opowiadaniu), który za każdym razem okazuje się pomyłką. •

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama