Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Papież: Tego Bóg nie negocjuje

Płacz Dawida z powodu okrutnej śmierci syna, który obrócił się przeciwko niemu, jest proroctwem miłości Boga Ojca wobec nas, miłości, która posunęła się aż do śmierci Jezusa na krzyżu – powiedział Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty.

Papież nawiązując do pierwszego czytania liturgicznego, mówiącego o śmierci syna króla Dawida – Absaloma (2 Sm 18,9-10.14b.24-25a.31-19,3) podkreślił, że Bóg jest ojcem i nigdy nie wypiera się tego ojcostwa.

Franciszek przypomniał, że Absalom zbuntował się przeciw swemu ojcu, Dawidowi, pragnąc objąć tron. Jego ojciec nie chciał tej wojny, a nawet opuścił Jerozolimę, przy wyzwiskach swoich wrogów. Skoro jednak Absalom zginął w bitwie, to zamiast się cieszyć ze zwycięstwa Dawid zapłakał: „Synu mój, Absalomie! Absalomie, synu mój, synu mój! Obym był umarł zamiast ciebie, Absalomie, mój synu, mój synu!”

„Ten płacz Dawida jest faktem historycznym, ale także proroctwem. Ukazuje nam serce Boga, co czyni Pan z nami, kiedy oddalamy się od Niego, co Pan czyni, gdy zatracamy się w grzechu, zagubieni, przegrani. Pan jest ojcem i nigdy nie zaprzecza temu ojcostwu” – powiedział Ojciec Święty.

Papież Franciszek wskazał następnie, że spotykamy ten płacz Boga, gdy idziemy wyznać nasze grzechy, bo to nie jest, jak „pójść do pralni”, aby usunąć plamę, ale „idziemy do ojca, który płacze z mojego powodu, bo jest ojcem”.

Następnie Franciszek podkreślił, że zdanie „Obym był umarł zamiast ciebie” w Bogu staje się proroczym, staje się rzeczywistością.

„Miłość ojca, którą darzy nas Bóg, jest tak wielka, że umarł za nas. Stał się człowiekiem i umarł za nas. Kiedy patrzymy na krzyż, pomyślmy o tym: «Obym był umarł zamiast ciebie». I usłyszmy głos Ojca, który w Synu mówi nam: «Mój synu, synu mój». Bóg nie wyrzeka się swych dzieci. Bóg nie negocjuje swojego ojcostwa” – stwierdził papież.

Ojciec Święty zachęcił, „aby w złych chwilach naszego życia, grzechu, oddalenia się od Boga, usłyszeć w sercu ten głos Boga: «Synu mój, córko, co czynisz? Proszę nie popełniaj samobójstwa. Umarłem za ciebie»”. Przypomniał, że Jezus zapłakał patrząc na Jerozolimę. Jezus płacze „ponieważ nie pozwalamy, aby nas kochał”. Swoje rozważanie papież zakończył zachętą: „W chwili pokusy, grzechu, w chwili, gdy oddalamy się od Boga, próbujemy usłyszeć ten głos: «Mój synu, córko moja, dlaczego?»”.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama