Nowy numer 47/2020 Archiwum

Chińska gospodarka zwolni przez epidemię?

Wzrost gospodarczy Chin może w pierwszym kwartale bieżącego roku spaść do 5 proc. PKB lub nawet niżej z powodu trwającej epidemii koronawirusa - ocenił ekonomista z rządowej Chińskiej Akademii Nauk Społecznych (CASS) Zhang Ming w komentarzu opublikowanym w środę.

Epidemia nowego koronawirusa, która wybuchła w mieście Wuhan w środkowych Chinach, zabiła w tym kraju dotychczas co najmniej 132 osoby, a służby medyczne potwierdziły już ponad 6 tys. zakażeń - wynika ze środowych danych państwowej komisji zdrowia.

Epidemia uderza w coraz więcej sektorów chińskiej gospodarki i może w pierwszym kwartale obniżyć wzrost PKB o około 1 punkt procentowy w porównaniu do oczekiwań, do poziomu około 5 proc., a nawet niższego - ocenił Zhang w komentarzu opublikowanym na portalu magazynu "Caijing".

By powstrzymać wirusa chiński rząd przedłużył okres wolny od pracy z okazji Chińskiego Nowego Roku o trzy dni do 2 lutego. Następnie władze niektórych miast i regionów, w tym Szanghaju i prowincji Guangdong, przesunęły ten termin o kolejny tydzień.

W swojej analizie Zhang przyjął "optymistyczny scenariusz", zgodnie z którym epidemia osiągnie punkt szczytowy w pierwszej lub drugiej dekadzie lutego, a w marcu będzie w zasadzie zakończona. Autor wspomniał również o "scenariuszu negatywnym", według którego epidemia będzie trwała przez całą pierwszą połowę 2020 roku.

Chiński specjalista ds. chorób układu oddechowego Zhong Nanshan, który stoi na czele rządowego panelu ekspertów, przewiduje, że epidemia osiągnie punkt szczytowy w przeciągu 7-10 dni, a później liczba nowych przypadków będzie spadać.

Prognozy niektórych ekspertów są jednak znacznie mniej optymistyczne. Zespół badaczy ze szkoły medycznej Uniwersytetu Hongkońskiego (HKU) oszacował przy użyciu modeli matematycznych, że zakażonych wirusem może być obecnie nawet 44 tys. osób, a 25 tys. z nich prawdopodobnie mają już objawy.

"Musimy być przygotowani, że ta konkretna epidemia może się przerodzić w globalną epidemię" - przestrzegł dziekan tej szkoły Gabriel Leung, cytowany przez dziennik "South China Morning Post". Zgodnie z prognozami Leunga w pięciu dużych miastach - Pekinie, Kantonie, Szanghaju, Shenzhenie i Chongqingu - epidemia osiągnie punkt szczytowy w kwietniu lub maju, a liczba zakażeń zacznie spadać dopiero w czerwcu lub lipcu.

Epidemia wirusa negatywnie wpłynie również na sektor turystyczny w Indonezji, ponieważ podróżni odwołują planowane wycieczki - powiedziała w środę indonezyjska minister finansów Sri Mulyani Indrawati.

Koronawirus z miasta Wuhan wywołuje zapalenie płuc, które może być śmiertelne.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama