Nowy numer 08/2020 Archiwum

Mury złe i dobre

Budujmy mosty – tam, gdzie trzeba, ale także stawiajmy mury – tam, gdzie trzeba.

Czas noworoczny skłania do myślenia o przyszłości. Tej bliższej i tej dalszej. W wymiarze osobistym, ale też w wymiarze kraju, kontynentu, całego globu. Nie brakuje takich, którzy chcieliby świata bez murów. Bo – ich zdaniem – mury są złe, granice są złe, ogrodzenia są złe.

Pewno podoba im się piosenka Johna Lennona „Imagine”: „Wyobraź sobie, że nie ma nieba, nie ma piekła, nad nami tylko niebo. […] że nie ma państw, ani niczego, za co warto zabijać lub umierać, ani religii, ani własności”. Rousseau, przeciwnik cywilizacji, przekonywał, że zło wzięło się z prawa własności. Pisał: „Ten, kto pierwszy ogrodził kawałek ziemi, powiedział to »moje« i znalazł ludzi dość naiwnych, by mu uwierzyć, był prawdziwym założycielem społeczeństwa”. Oczywiście społeczeństwa złego, które trzeba zburzyć, by zbudować lepszy świat. Po Rousseau tego rodzaju bzdury opowiadali komuniści, którzy jednak w praktyce od grodzenia swoich posiadłości nie stronili.

Wyobraźnia Lennona mnie nie zachwyca. Wręcz przeciwnie! Zgadzam się z Agnieszką Kołakowską, która stwierdziła: „To marzenie o utopii – najgroźniejszej utopii naszych czasów. Utopii, która leżała u podstaw totalitaryzmu: utopii o nowym człowieku, o przetworzeniu natury ludzkiej”. Tak! To złowroga wizja zwycięstwa neomarksistowskich ideologii nad zdrowym rozsądkiem. Mury, ogrodzenia, granice mogą być złowrogie, ale znacznie częściej są dobre, bo wprowadzają ład w nasze życie społeczne.

Wychowałem się w dzielnicy małych domów jednorodzinnych. Wszystko należycie ogrodzone. A jak się było zaproszonym, to się wchodziło na cudze podwórko przez furtkę. Ogrodzenia i mury dają nam też poczucie wolności. „Wolnoć, Tomku, w swoim domku” – czytamy w opowiastce Fredry o Pawle i Gawle. Państwa istniejące w określonych granicach są warunkiem wolności. W przeciwnym razie mamy jakąś supercentralę, z której rządzą nami anonimowi urzędnicy, nie wybrani przez żaden naród.

W Biblii ogrodzona murem winnica jest symbolem dostatku. Dlatego u proroka Izajasza, wieszczącego upadek, czytamy: „rozwalę jej ogrodzenie, by ją stratowano” (5,5). Jeśli ktoś mówi o burzeniu murów i byciu otwartym, to pytam zawsze: Na co otwartym? Rozmówca ma najczęściej problem z odpowiedzią na to pytanie. A przecież samo otwarcie nie musi być dobre. Bo można być otwartym jak melina albo dom publiczny. Budujmy mosty – tam, gdzie trzeba, ale także stawiajmy mury – tam, gdzie trzeba.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

  • Anonim (konto usunięte)
    02.01.2020 11:04
    A może my te mury budujemy ze strachu?
    Może zatroskani o swoje dobra materialne otaczamy nasze domy wielkimi płotami, a troszcząc się o swoją tzw. prywatność płoty często są parawanem tego co nasze od tego co tam na zewnątrz.
    W wielu polskich miastach dochodzi do wręcz paranoi, gdy płoty grodzą przestrzeń, gdy sąsiedzi stawiają mury i pilnują swej miedzy jak najwyższego dobra.
    I to faktycznie oddaje to co czujemy i jak żyjemy. Ilu z nas buduje mury wobec bliźnich, bojąc sie ich, bojąc się często, ze "zamieszają" nam w życiu niszcząc kruchą podstawę naszej wewnętrznej stabilności przekonań.
    Łatwo postawić mur, odgrodzić się od innych i żyć we własnym, bezpiecznym świecie.
    doceń 15
  • Eugeniusz_Pomorze_
    02.01.2020 21:30
    Dobry felieton ks. Kowalczyka. Jeśli ktoś nie przesadza budując "mur berliński", a chce jedynie chronić rodzinę przed np. niebezpieczeństwami ruchu drogowego, jakimś nachalnym "swobodnym" parkowaniem samochodów przez przypadkowych kierowców, a nawet "tylko" dlatego, że kocha swój piękny ogród, trawnik i tych kilka rabatek z kwiatami, to jest to przecież objawem zdrowego rozsądku i dbania o piękno okolicy, której elementem mogą być i są też przecież i przydomowe ogródki. Problemem nie jest budowanie zdrowych granic i murów przed przewidywalnymi rzeczywistymi zagrożeniami zewnętrznymi, ale problemem jest gdy mury buduje się tak jak w takim "wolnym od Boga - idealnym państwie ludzi pracy i nauki", jak Korea Północna. W takim państwie - "raju dla ludzi" mury służą, by nikt z tego "raju"... nie uciekł(!), bo włamać się do niego jakoś nie ma chętnych. W takim "idealnym" państwie, gdzie Ewangelia jest zbrodnią, a Marks, Lenin i Kim-Ir-Sen są błogosławieństwem, "wolność" jest taka, że drzwi nawet na noc nie wolno zamykać na klucz, w pierwszomajowym pochodzie trzeba się intensywnie i przekonująco(!) uśmiechać, bo tu Big Brother ma tylko prawa, a nie zna konkurencji...! Mury wznoszone przeciw Bogu, prawdzie i wolności, a w imię bożków, kłamstwa i łatwej "wolności" trzeba burzyć, by nie tylko nie zostać wprzężonym w kierat niewoli za życia doczesnego, ale przede wszystkim by nie stracić życia wiecznego...
    doceń 10
  • spe
    02.01.2020 23:57
    Pismo Świete zadzyna się od zupełnie OTWARTEGO ogrodu, do którego wpełzaa bez żadnych przeszkód wąż starodawny, czyli szata, a kończy MUREM odgradzającym na wieczność dorbo od zła. To właśnie MUR okazuje się więc tym, co każdy z nas musi w przeciągu swojego życia zbudować, by byle wąż nie potrafił już nas zwieść, jak niegdyś naiwnych Adama i Ewę. To MUR stanowi o sile naszej wewnętrznej wolności i jest naszym celem, do którego zmierzamy. MUR poprzez który już żadna pokusa i żadne zło nie będzie miało przystępu. Nowy Eden znajduje się właśnie za nim.
  • Jacek_Z
    05.01.2020 13:14
    Ciekawe, czy ze stwierdzeniem "Państwa istniejące w określonych granicach są warunkiem wolności" zgodziliby się obywatele np. Korei Północnej.
    doceń 3
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama