GN 42/2019 Archiwum

Potrzebujemy alternatywy

Poseł Marek Biernacki, były minister sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych i administracji, mówi, dlaczego nie wystartuje ani z listy PO, ani z PiS.

Andrzej Grajewski: Dlaczego Platforma Obywatelska w ostatnich latach tak mocno skręciła w lewo, nie tyle w sprawach socjalnych, ile światopoglądowych i obyczajowych?

Marek Biernacki: Dawniej Platforma była ugrupowaniem konserwatywnym, ale rzeczywiście w ostatnich latach przeszła znaczącą ewolucję, przesuwając się w wielu istotnych kwestiach mocno na lewo. Zaczęło się to już w trakcie kampanii prezydenckiej w 2015 roku. Później w trakcie kolejnych wyborów proces ten się pogłębił. Dzisiaj ton w Platformie nadają politycy o przekonaniach liberalno-lewicowych.

Efekty są marne, Platforma przegrała cztery kolejne kampanie…

To prawda. Widać, że znacznej części naszego elektoratu ta zmiana i lewicowy zwrot wyraźnie nie odpowiadają. Pomimo to proces ten trwa nadal. W przededniu kolejnych wyborów łączymy się z ugrupowaniami, z którymi kiedyś nigdy nie było nam po drodze.

Z czego to wynika?

Z jednej strony z siły mediów lewicowo-liberalnych. Wielu polityków Platformy „formatuje” się pod ich wpływem, zabiegając o ich poparcie i będąc przekonanymi, że dzięki temu mogą odnieść sukces. Dotyczy to także polityków, którzy są bardziej konserwatywni, ale nie chcą się wychylać i uważają, że trzymanie się głównego medialnego nurtu jest najbezpieczniejszym sposobem uprawiania polityki w chwili obecnej. Ogromny jest również wpływ środowisk, z którym politycy Platformy są związani przez sieci społecznościowe. Są one ważnym narzędziem uprawiania polityki. Siedząc we własnych bańkach medialnych, nie dostrzegają jednak, że poza nimi społeczeństwo jest inne. Radykalizacja internetu owocuje radykalizacją zachowań polityków i w ten sposób postępuje proces zmiany kursu politycznego. Nie bez znaczenia jest także gotowość do spełniania ideowych oczekiwań międzynarodowego zaplecza Platformy. Z pewnością jest to więc wybór świadomy. Z każdą jednak chwilą oddala on nas od partii deklarującej się w momencie tworzenia jako konserwatywno-centrowa alternatywa dla skrajności z lewa i prawa.

Kiedyś Platforma eliminowała SLD ze sceny politycznej, dzisiaj zawiera z nim sojusze.

Dzięki wsparciu Platformy możliwa była reaktywacja ugrupowania, które dawno powinno zejść ze sceny politycznej. Co więcej, „ekshumowano” w tej formacji ludzi, którzy dawno powinni być na emeryturze. Zamiast tego – wysłano ich do Brukseli. Najbardziej jednak niepokoi mnie udział Platformy w walkach światopoglądowych, choć przecież kiedyś takie zachowanie było obce naszemu środowisku. Wizja przejęcia władzy poprzez wywołanie w Polsce wielkiego konfliktu światopoglądowego jest niebezpieczna i szkodliwa, gdyż rozrywa tkankę społeczną, a takie rany zawsze goją się najtrudniej.

Kiedyś był Pan jedną z najważniejszych twarzy projektu, jakim była Platforma u swych początków. Co Pan zrobi teraz?

Platforma, kiedy trzymała się konserwatywnego programu, wygrywała. Przypomnę, że jej pierwszym sukcesem było zwycięstwo w wyborach do sejmiku pomorskiego w 2002 roku. Myślę, że bardzo przyczyniłem się do tego zwycięstwa. Osiągnąłem wówczas fantastyczny wynik. Potrafiono wyciągnąć z tego wnioski – przyszły kolejne sukcesy w wyborach parlamentarnych i prezydenckich. Jednocześnie starano się unikać eskalacji emocji wokół kwestii światopoglądowych, trafnie wtedy oceniając, że takie działanie nie prowadzi do niczego dobrego.

Teraz liderzy Platformy chcą zawierać koalicję zarówno z SLD, jak i Wiosną, dla których kwestie światopoglądowe są bardzo ważne czy wręcz najważniejsze. Poza antyklerykalizmem partia Biedronia niewiele oferuje.

To prawda, dlatego w takiej koalicji nie ma dla mnie miejsca. Hasło „zawrzyjmy jak najszerszą koalicję, aby odsunąć PiS od władzy” jest w gruncie rzeczy maskowaniem tego skrętu w lewo, jaki dokonuje się od wielu lat w Platformie. Dla mnie jest to droga donikąd. Poza wszystkim jest to też droga nieskuteczna. Wbrew głośnej tromtadracji o odsunięciu PiS od władzy takie działanie w istocie umacnia to ugrupowanie i powoduje, że z wyborów na wybory jest ono coraz silniejsze. Bez programu pozytywnego, samym nawoływaniem do odsunięcia PiS od władzy, niczego się nie dokona. Potrzebujemy alternatywy wobec duopolu Platforma–PiS.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama