Nowy numer 42/2020 Archiwum

Wiersze na lato

ciało wreszcie gotowe na prawdziwą miłość

W letnie miesiące w moim felietonie pojawiają się wiersze. Tu pierwsze dwa: z muzeum ikon i z pokładu samolotu. Słonecznej lektury!

Muzeum ikon w Supraślu

zwiedzamy
muzeum ikon w Supraślu
razem z pierwszakami
z Białegostoku

ikon jest tysiąc,
maluchów dwadzieścia,
nauczycielki dwie,
przewodniczka jedna:
Hodegetria

wszystkie maluchy
mają na sobie, na koszulkach,
angielskie słowa:
Brooklyn, Miami, jestem
motylem, nie lubię Trumpa
i inne

wszystkie ikony
mają na sobie, na płatach
starego złota, starocerkiewne słowa:
Wybawiciel, Przewodniczka w drodze,
święty Mikołaju wołaj za nami
i inne

za kilka lat,
zanim maluchy skończą podstawówkę,
czterdzieści procent ich rodzin rozleci się
w drobny mak. I w odłamki
szkła

za kilka lat
ikon będzie dwa tysiące;
pochodzą z konfiskaty, są kradzione i przemycane na Zachód,
przechwytywane przez celników

za kilkanaście lat
maluchy będą same pisały ikony:
nie po angielsku, nie cyrylicą, ale
plamami swojego losu,
jego złotem i popiołem,
brocząc własną krwią

za kilkadziesiąt lat
będą wołały jak święty Mikołaj
do Boga i Przewodniczki,
ochryple, krztusząc się życiem,
przejmująco, zawodząc; do skutku,
ufam

patrzę teraz w ich puste jeszcze oczy,
w których odbija się jedynie złoto, popiół
i ciemnokrwista czerwień
ikon

których muzeum w Supraślu
bardzo się nam podoba
 

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama