Nowy numer 44/2020 Archiwum

Dlaczego ślimaki są skręcone w prawo?

Zarówno za symetrię ciała, jak i za wszystko inne zazwyczaj odpowiadają geny. Za każdym jednak genem kryć się może pokręcona niczym ślimak historia.

Błotniarkę stawową znajdziemy w Polsce wszędzie. Ma głowę, skórno-mięśniowy worek zawierający narządy wewnętrzne i nogę. Ma muszlę: długą na 5–7 cm, szeroką na 2–3, brunatną lub niemal czarną u dorosłego osobnika. Muszla jest prawoskrętna, jak u większości ślimaków, u których możemy ją zobaczyć (są bowiem i takie, których muszle ukryte są pod płaszczem). Dwóch uczonych z Tokyo University of Science, Masanori Abe i Reiko Kuroda, uczyniło z tego popularnego ślimaka bohatera opowieści o źródłach czegoś w naturze absolutnie podstawowego: symetrii ciała.

Na pół się nie da

My, ludzie, nie jesteśmy idealnie symetryczni, nasza twarz ma zawsze jakiś maleńki detal, który sprawia, że nie da się jednej połowy nałożyć na drugą. Kto zrobił taki eksperyment w programie graficznym, ten ujrzał na ekranie komputera nie siebie, lecz kogoś innego. Jako reprezentanci gatunku Homo sapiens mamy jednak generalnie, przynajmniej zewnętrznie, tzw. symetrię dwuboczną. Czyli da się nas wzdłuż przeciąć na pół i każda z połówek będzie mniej więcej odbiciem lustrzanym tej drugiej. Oczywiście w środku już nie będzie tak idealnie, bo serce czy aorta, śledziona, trzustka, żołądek etc. występują pojedynczo i nie są dokładnie symetrycznie rozmieszczone tak, aby linia tego wyobrażonego cięcia rozpłatała je idealnie na pół.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się