Nowy numer 12/2019 Archiwum

Czy kard. Pell jest naprawdę winny? George Weigel ma 10 wątpliwości

Znany amerykański publicysta katolicki i watykanista George Weigel uważa, że jest jeszcze za wcześnie, by mówić o winie australijskiego kardynała George’a Pella i o potępianiu go.

W artykule na łamach amerykańskiego portalu „National Review” wykazał w 10 punktach wątpliwości dotyczące zarzutów pod adresem purpurata oskarżonego o przestępstwa seksualne wobec nieletnich.

Zdaniem autora sędziowie w Melbourne, gdzie rozpoczął się proces, mogą stwierdzić, że wyrok nie został racjonalnie wydany na podstawie dowodów. Po wydaniu przez sędziego zakazu ogłoszenia wyroku skazującego kardynała w grudniu ubiegłego roku, można ostatecznie uporządkować fakty dla tych, którzy chcą je rozważyć. Weigel przyznał przy okazji, że kardynał jest jego wieloletnim przyjacielem.

Zarzuty pod adresem kardynała dotyczą jego zachowania, gdy jeszcze jako arcybiskup Melbourne po jednej z niedzielnych Mszy św. pod koniec 1996 miał nagle przejść do zakrystii katedry i tam, nie zdejmując nawet szat liturgicznych, wykorzystać seksualnie dwóch chłopców, śpiewających w chórze katedralnym.

Autor przypomniał, że policja stanu Victoria (którego stolicą jest Melbourne) rozpoczęła dochodzenie przeciw Pellowi na rok przed pojawieniem się jakichkolwiek skarg na niego. W czasie tych czynności funkcjonariusze szukali w miejscowej prasie informacji o wszelkich niegodnych zachowaniach hierarchy wobec nieletnich w katedrze św. Patryka w Melbourne, nie znajdując jednak żadnych śladów takiego niewłaściwego postępowania.

Przeczytaj także: George Weigel: Nie wierzę w winę kard. Pella

Po wysunięciu oskarżeń i powrocie kardynała z Watykanu do Australii przesłuchano go, aby ustalić, czy stawiane mu zarzuty mogą być przedmiotem rozprawy sądowej. Prowadząca sprawę sędzia przedstawiła kilka zarzutów, ale pozwoliła innym sędziom wysunąć dalsze, chociaż sama zaznaczyła, że nie będzie głosować za skazaniem kardynała za kilka zarzutów, uznając zarazem, że i tak powinny one zostać sprawdzone.

Weigel przypomniał następnie, że podczas pierwszej rozprawy, odbywającej się pod wielkim naciskiem mediów, obrona obaliła zarzuty prokuratury, wykazując niedociągnięcia dochodzenia policyjnego. W efekcie zawieszono skład ławy przysięgłych, która niemal jednogłośnie (10 głosów „za”, 2 „przeciw”) opowiedziała się za uniewinnieniem hierarchy. Przewodniczący tego grona i kilku innych członków ławy ze łzami w oczach wysłuchało wyroku skazującego. Według Weigela podczas rozprawy apelacyjnej o niewinności oskarżonego było przekonanych wszystkich 12 przysięgłych.

Autor przytoczył z kolei 10 argumentów obrony, których jednak nie uwzględniono. Były wśród nich takie, jak „dziwne” znikanie domniemanych świadków poszczególnych zdarzeń, np. ceremoniarza katedralnego czy zakrystiana – obowiązkiem tego drugiego było stałe przebywanie w zakrystii, zwłaszcza podczas dużych uroczystości, łącznie z tymi sprawowanymi na zewnątrz katedry. W czasie, gdy ówczesny arcybiskup miał dokonywać swych niegodnych czynów, w zakrystii, której drzwi były zresztą szeroko otwarte, a obok przechadzali się ludzie, nie było też innych ministrantów, a ci, którzy po Mszy powinni byli przyjść do zakrystii, aby się przebrać, nie zrobili tego. Poza tym co najmniej 40 osób nie zauważyło, żeby dwóch małych chórzystów opuściło zespół w czasie trwania liturgii. Publicysta przedstawił też sporo innych dowodów, które powinny – jego zdaniem – przynajmniej wzbudzić wątpliwości składu sędziowskiego.

Kończąc swe rozważania Amerykanin wyraża jeszcze raz zdumienie zarówno karami nałożonymi na 77-letniego purpurata (najnowsza z nich to niedawne zwolnienie go ze stanowiska prefekta Sekretariatu Spraw Gospodarczych Watykanu), jak i ogólną kampanią jawnej wrogości wobec Pella, przesądzającej z góry o jego winie.

W obronie swego rodaka wystąpił ostatnio także australijski jezuita, a przy tym znany i ceniony tam prawnik o. Frank Brennan. On również zwrócił uwagę na liczne niedociągnięcia i wątpliwości w akcie oskarżenia przeciw kardynałowi, wyrażając przy tym przekonanie, że wiele z nich jest tak bardzo nieprawdopodobnych, że po prostu niemożliwych do zaistnienia. Przede wszystkim jednak podkreślił, że abp Pell był znany ze swego rygoryzmu liturgicznego, toteż nie do pomyślenia jest, aby mógł tak po prostu wyjść z niedzielnej Mszy św, aby dopuścić się w tym czasie tak haniebnego postępku. Zdaniem jezuity zbyt wiele jest tu sytuacji nieprawdopodobnych czy wręcz niemożliwych, żeby można było mówić o jakimś szczególnym zbiegu tragicznych okoliczności.

« 1 »

Zobacz także

  • ART
    28.02.2019 17:41
    Jak wynika z opublikowanych akt procesu, winę kard. Pella orzeczono na podstawie zeznań jednej z domniemanych ofiar. Druga ofiara zmarła w 2014 r. Za niewinnością kard. Pella przemawiają zeznania matki zmarłego, który przed śmiercią kilkakrotnie przyznał, że nigdy nie był molestowany. W obronie kard. Pella wystąpił również ceremoniarz, który zeznał, że towarzyszył mu po Mszy w zakrystii i pomagał w zdjęciu szat liturgicznych. Również inne osoby związane z katedrą zeznały, że po zakończeniu niedzielnej Mszy w zakrystii celebrans nigdy nie jest sam, bo zawsze panuje tam wielki ruch.
    doceń 23
  • ART
    28.02.2019 18:00
    Dwie wiadomości: dobra i zła.
    Może najpierw dobra, co?
    Za < .vaticannews.va/pl/swiat/news/2019-02/francja-pedofilia-falszywe-zeznania-wyrok.html >
    We Francji wyrok za fałszywe oskarżenie księdza o pedofilię !!!
    „Na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu i 500 euro grzywny zostało dziś skazane małżeństwo z Baye w północnej Francji, które fałszywie oskarżyło miejscowego kapłana o pedofilię.”

    Cieszyć się tylko że w końcu. Kilka razy tu pisałem już iż z reguły potwarcy są bezkarni bo SYSTEM lewacki ich chroni.
    A zła wiadomość?
    Za < .vaticannews.va/pl/swiat/news/2019-02/australia-pell-areszt-kontrowersje-odwolanie.html >
    „Kard. George Pell trafił do aresztu. Sąd w Melbourne anulował mu warunkowe zwolnienie za kaucją. 77-letni kardynał pozostanie w areszcie do 13 marca, kiedy zostanie ogłoszony wyrok w jego sprawie. GROZI MU KARA 50 LAT WIĘZIENIA.”
    Słyszeliście cUś może o „równości wobec prawa”?
    doceń 10
  • KOFFi
    01.03.2019 07:41
    Jeśli jest niewinny to niesie ciężki krzyż. podobnie, jak wielu innych duchownych, oskarżonych o różne rzeczy, nie tylko o pedofilię. Jeśli niesie się krzyż z Jezusem to jest lżej. Sprawiedliwość przyjdzie.
    doceń 21
  • Mmack
    06.03.2019 02:10
    Pamietajmy ze to sprawa zostala udokumentowana na Krolewskiej Komisji powolanej w Australji do spraw zbadania pedofilji w roznych instucjach.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL